Nietypowa sytuacja w Warszawie. Miejskie Zakłady Autobusowe (MZA) ogłosiły przetarg na 130 autobusów elektrycznych i okazało się, że wpłynęła tylko jedna oferta – od Solarisa. Do przetargu nie stanął nawet Ursus Bus, który, co zaskakujące, kilka dni później wygrał przetarg na ponad 3 miliardy złotych w NCBR.

Solaris z dobrą ceną dla Warszawy, Ursus – z intuicją

W ofercie przedstawionej MZA Solaris zobowiązał się dostarczyć 130 przegubowych autobusów elektrycznych za 351 milionów złotych netto, co daje średnio 2,7 miliona złotych netto za jeden autobus. Zapisy przetargowe zaskarżył pośrednik chińskiego BYD, a do konkurencji w ogóle nie stanął inny krajowy producent, Ursus Bus. Przetarg nie został jeszcze rozstrzygnięty, ale jeśli nie zostanie rozpisany ponownie, Solaris ma zamówienie w kieszeni: MZA było gotowe wydać na autobusy ponad 430 milionów złotych, czyli więcej niż domaga się Solaris.

> E-bus Rafako zaprezentowany – i jak się podoba? [wideo]

Sytuacja z firmą Ursus Bus jest dość zaskakująca. Portal InfoBus informuje wprost, że przetarg (SIWZ) przeformułowano w taki sposób, żeby polski producent zmieścił się w warunkach wstępnych (źródło). Mimo to firma nie zdecydowała się nawet na skompilowanie oferty. Teoretycznie producent mógłby się tłumaczyć problemami porządkowymi, Ursus Bus został niedawno warunkowo nabyty za około 35 milionów złotych przez Pawła Gricuka, byłego szefa JP Morgan w Polsce. Ale… no właśnie: zaledwie kilka dni później Ursus Bus wygrał przetarg Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (źródło).

Za 3,1 miliarda złotych firma ma opracować i wytworzyć 1 000 autobusów elektrycznych. Cały program E-Pola – bo taką roboczą nazwę nosił projekt – składa się z dwóch części. Najpierw Ursus Bus będzie musiał opracować autobusy o długości 10, 12 i 18 metrów, przy czym ten ostatni wariant to pojazd przegubowy. W drugim etapie Ursus Bus będzie musiał wyprodukować i dostarczyć autobusy wybranym polskim miastom.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]