Skoro Toyota Tundra pociągnie prom kosmiczny, a Tesla Model X da sobie radę z wagonikami z urobkiem lub samolotem, to dlaczego Ford miałby być gorszy? Producent zaprezentował elektrycznego pickupa, model F-150, który daje radę 10 wagonom służącym do przewozu samochodów. Według producenta cały zestaw ważył ponad 450 ton – ale na tym się nie skończyło!

Ford podejmuje rękawicę

To miał być spektakularny pokaz – i wyszło nieźle. Do prototypowego elektrycznego Forda podczepiono 10 wagonów kolejowych o łącznej masie 1 miliona funtów, czyli 454,5 tony. Udało się. Przy drugim przebiegu wagony wyładowano 42 egzemplarzami Fordów F-150 o wadze 113,4 tony. Ponownie się udało, choć cały zestaw ważył już niemal 567 ton.

42 pickupy za wagonami symbolizowały 42 lata produkcji obecnie najlepiej sprzedającego się samochodu na Ziemi. Faktycznie może tak być: pickupy w Stanach Zjednoczonych nie są rozliczane ani jako auta dostawcze, ani jako samochody osobowe. Mają swoją własną kategorię wagową z parokrotnie wyższymi wolumenami sprzedaży, w której F-150 jest liderem. W całym 2018 roku całkowita sprzedaż serii F- Forda wyniosła niemal 1,1 miliona egzemplarzy.

Celem prezentacji było pokazanie, że „Ford zbudowany jest z myślą o trwałości, jego możliwościach i wydajności”. Reklama, chociaż tym razem wersji elektrycznej. Nie podano cen, pojemności baterii elektrycznego Forda F-150 ani żadnych innych danych technicznych pickupa. Jednak producent zaprezentował hart ducha i wolę walki. To dobrze, bo żarty skończyły się dawno temu…

> Rivian R1T z genialnym bagażnikiem – ależ powiew świeżości!

Oglądając film warto zwrócić uwagę na końcowe ujęcia. Usiłowano nakręcić je dynamicznie, widać jednak, że pickup przemieszcza się nieszczególnie szybko. To sugeruje, że przekładnia została skonfigurowana w taki sposób, by osiągnąć jak najwyższe momenty obrotowe kosztem maksymalnej szybkości:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]