Volkswagen zaprosił grupę dziennikarzy do jazd testowych nowym VW ID.7, elektrykiem lokującym się między Teslą Model 3 i Model S. Embargo wygasło częściowo 4 kwietnia, więcej szczegółów pojawi się po oficjalnej prezentacji, 17 kwietnia. Pierwsze opinie nt. Volkswagena ID.7 są raczej optymistyczne, samochód jest określany mianem auta segmentu premium lub niemal premium, zwiastuje też większe pojemności baterii, które po raz pierwszy zobaczyliśmy w ID. Buzzie.

Volkswagen ID.7, wrażenia dziennikarzy

Testowany VW ID.7 miał typową dla aut na platformie MEB baterię o pojemności 82 (77) kWh i nietypowy napęd na tył o mocy 210 kW/286 KM oraz 550 Nm momentu obrotowego (silnik APP550). Ma się pojawić też wariant z baterią o pojemności 91 (86) kWh. Prototypowa wersja odpowiada zatem VW ID. Buzzowi Pro z normalnym rozstawem osi (druga kolumna od lewej), kolejna edycja to odpowiednik VW ID. Buzza Pro z wydłużonym rozstawem osi (środkowa kolumna, ilustracja poniżej):

Zespoły napędowe VW ID. Buzz. To NIE SĄ dane techniczne VW ID.7, tabelkę zamieściliśmy po to, żeby pokazać, jakich napędów możemy się spodziewać w ID.7

Nowy silnik określono mianem „mile widzianego dodatku” (źródło), ale realnych zasięgów auta nie podano. Przypomnijmy: Volkswagen obiecuje nawet 700 jednostek WLTP, choćby dlatego, że współczynnik oporu powietrza Cx VW ID.7 wynosi 0,23, czyli tyle, ile w przypadku Tesli Model 3. Prototypy wyposażono w rozbudowane oprogramowanie o nazwie Driving Dynamics Manager, pracujące zapewne nad maksymalizacją sprawności energetycznej, w samochodzie zabrakło natomiast one-pedal driving.

Podczas jazdy z wyższymi szybkościami (do 113 km/h) w kabinie było bardzo cicho, również wygoda jazdy pasowała do klasy samochodu (segment E). Niezależnie od dobranych nastaw zawieszenia, VW ID.7 starał się być przede wszystkim komfortowy. Volkswagen określał samochód mianem „elektrycznej klasy biznesowej”, co znalazło odzwierciedlenie również w pracy układu kierowniczego.

Zgodnie z obietnicami, podświetlono kontrolki klimatyzacji pod 15-calowym ekranem, stworzono też osobne przyciski do podgrzewania siedzeń i kierownicy. Większość istotnych elementów, które prezentowane są na liczniku, przeniesiono przed oczy kierowcy, na wyświetlacz projekcyjny (HUD, źródło):

Sama kabina jest bardzo przestronna, bagażnik ID.7 ma 530 litrów pojemności. Co ciekawe, z wcześniejszych deklaracji Volkswagena wynikało, że mamy do czynienia z sedanem, natomiast jeden z testerów użył słowa liftback wskazującego klapę bagażnika podnoszącą się wraz z tylną szybą. Samochód trafi do europejskiej oferty jeszcze w tym roku, pierwsze dostawy będą miały miejsce przed końcem 2023 roku.

Zgrabnie podsumował VW ID.7 Pan Michał:

Jak dla mnie to najciekawsza pozycja z serii ID. Szkoda, że nie miał większego priorytetu, bo w wersji kombi byłby moim faworytem w czasach, gdy kupowałem samochód.

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 3]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: