Na Youtube pojawiła się recenzja Tesli Model 3 Performance wykonana przez kanał Alex on Autos. Jest ona o tyle ciekawa, że pojawiają się w niej liczne porównania do wersji Standard Range oraz wątki, które poruszył niedawno portal AutoCentrum.pl oceniając sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych wczesny wariant Modelu 3.

Tesla Model 3: test/recenzja Alex on Autos

Istotna informacja pojawia się już na początku: Tesla Model 3 Performance za sprawą napędu na obie osie ma nieco mniejszy bagażnik z przodu (ang. „frunk”). Ma on pojemność 76,5 litra, co powoduje, że torba, która mieściła się w Tesli 3 Standard Range, w bagażniku Modelu 3 Performance uniemożliwia zamknięcie maski.

Bagażnik z tyłu oferuje 425 litrów pojemności.

Drugim istotnym elementem są moce wbudowanych ładowarek: Tesla Model 3 Performance posiada baterię o użytecznej pojemności około 75 kWh, a wbudowana ładowarka obsługuje do 11 kW mocy. Wariant Standard Range ma mniejszą baterię (~50 kWh lub ~54,5 kWh dla edycji Plus), a wbudowana ładowarka obsługuje do 7,5 kW mocy.

> Musk: Bez OSTRYCH zmian Tesla zostanie bez pieniędzy za 10 miesięcy

To nie wszystko: na stacji szybkiego ładowania prądem stałym (DC) Tesla Model 3 Standard Range osiąga maksymalnie około 100 kW, podczas gdy edycja Performance osiągnie 150 kW na Superchargerze V2 lub nawet 255 kW na Superchargerze V3 – ale na razie istnieje tylko jedno takie urządzenie w Stanach Zjednoczonych.

W nawigacji Tesla Model 3 Standard Range nie wyświetla zdjęć satelitarnych ani ruchu na drodze, wersja Performance to robi. Co jednak ciekawe, obydwa samochody powinny wyznaczać trasę z uwzględnieniem aktualnej sytuacji drogowej, wliczając w to korki, ponieważ wykorzystują te same mechanizmy Google. Czyli brak informacji o korkach w tańszej edycji nie oznacza, że nawigacja wprowadzi nas w sam środek olbrzymiego zatoru…

Recenzent bardzo chwalił nawigację, ale zabrakło mu obsługi Android Auto i Apple CarPlay oraz kilku tradycyjnych przycisków do sterowania wybranymi funkcjami. Mimo to wprost rozpływał się nad szybkością działania całego systemu, która w połączeniu z funkcjonalnościami przebija wszystko, co oferują inni producenci.

Tesla Model 3 Performance podczas jazdy może być śmiało porównywana – i wypadać lepiej – niż topowe produkty Mercedesa (AMG) czy BMW (seria M). Po wciśnięciu gazu samochód przyspiesza natychmiast, nie ma żadnego opóźnienia wywołanego zmianą biegów, a pewien niedobór mocy można odczuć dopiero przy wyższych szybkościach.

Model 3 Performance znacznie lepiej sprawuje się w zakrętach, nawet przy mocnym dodaniu gazu, ponieważ, jak można się domyślać, nad precyzją w dawkowaniu momentu obrotowego czuwa elektronika. W samochodzie spalinowym ta sama elektronika ma do dyspozycji w zasadzie tylko jedno narzędzie: hamulce.

Zawieszenie Tesli Model 3 Performance oceniono jako słabsze niż u konkurencji z najwyższej półki. Wszystkie warianty Modelu 3 są zestrojone podobnie i zostały ocenione jako twarde. Co gorsza: producent właściwie nie daje alternatywy, jeśli chodzi o poziom twardości.

Poziom wyciszenia wnętrza także oceniono jako przeciętny. W Tesli Model 3 Performance słychać dźwięki dobiegające z przekładni, w innych egzemplarzach pojawia się świszczenie powietrza. Youtuber doszedł do wniosku, że to efekt różnic w jakości montażu samochodów, które sprawiają, że do środka wdzierają się te albo inne dźwięki. Zachar sprawdzający jeden z wczesnych Modeli 3 uznał, że przy szybkościach autostradowych te dźwięki są trudne do wytrzymania:

> Tesla Model 3: test AutoCentrum.pl [YouTube]

Warto zobaczyć:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 2]