Lucid Motors nie tylko przeprowadziło testy zasięgu Aira z wykorzystaniem firmy certyfikującej, ale też zorganizowało prezentacje dla dziennikarzy. Z ich przejazdów wynika, że samochody bez problemu pokonują 720-740 kilometrów, a przy rozładowaniu baterii do zera dojechałyby do 790 kilometrów na jednym ładowaniu.

I nie są to obliczenia, lecz realne wyniki osiągnięte w trakcie podróży.

Lucid Air kolejnym zwiastunem rewolucji

Lucid Air powstał pod przewodnictwem Petera Rawlinsona, byłego pracownika Jaguara, Lotusa oraz głównego inżyniera zajmującego się pierwszą wersją Tesli Model S. Samochód ma być dostępny w dwóch wariantach: z maksymalnym zasięgiem (o nim za chwilę) oraz w wersji standardowej, która powinna przejeżdżać 400 mil / 644 kilometrów na jednym ładowaniu.

Według relacjonujących wyjazd prasowy dziennikarzy z Car and Driver oraz MotorTrend, samochody pokonały 740 (CaD) i 790 (MT) kilometrów. Przy wysokiej temperaturze na zewnątrz, z działającą klimatyzacją, w trakcie normalnej jazdy zgodnej z przepisami. Z przejazdu między centralą i centrum badawczym Lucid Motors odpadło Porsche Taycan, a Tesla Model S musiała się doładować po drodze.

Lucid Air: dane techniczne i wszystko, czego się dowiedzieliśmy

Air wyposażony jest w dwa silniki o mocy 600 bhp (około 445 kW) każdy, a ich moc maksymalna to 1 000 bhp, czyli mniej więcej 740 kW. Moc maksymalna ograniczona jest przez ilość energii, jaką potrafi oddać bateria. Waga auta ma być odczuwalna i zauważalna, na torze testowym kierowca Lucida hamował wcześniej przed łukami, ale po pokonaniu zakrętu Air wyskakiwał do przodu z gigantycznym przyspieszeniem (źródło).

Gigantyczna moc i doskonały zasięg mają być efektem prac badawczych, które zaowocowały stworzeniem własnej technologii. Tymczasem wiele marek składa samochody z katalogowych podzespołów i osiąga 320-480 kilometrów zasięgu. Dotyczy to także europejskich producentów premium, podkreśla Rawlinson.

Lucid poszedł własną drogą, zaprojektował swoją architekturę: wykorzystuje instalację pracującą z napięciem 900 woltów (standard dziś to około 400 V), która pozwala na zmniejszenie silnika [oraz wykorzystanie przewodów wysokiego napięcia o mniejszym przekroju i mniejszej masie]. Taka instalacja umożliwia też ładowanie z mocami przekraczającymi 300 kW.

Dziś takie moce nie są dostępne w żadnym seryjnie produkowanym samochodzie, ale prezentowano je już w prototypach:

> Jest ładowarka 450 kW i dwa prototypy: BMW i3 160 Ah (ładowanie z mocą 175 kW) oraz zmodyfikowana Panamera (400+ kW!)

Własna architektura, własne technologie

Współczynnik oporu powietrza Cx Lucida Air wynosi 0,21 (Cx Tesli Model S = 0,24, źródło), więc samochód jest w stanie osiągnąć zużycie energii wynoszące 15,5 kWh/100 km (155,4 Wh/km). A mówimy o aucie segmentu E lub nawet F (S). Dzięki temu pojemność baterii ma być „sporo niższa” niż zapowiadane w 2016 roku 130 kWh.

Z szybkich obliczeń wychodzi nam, że akumulatory Lucida Air powinny mieścić 115-123 kWh energii. Choć to wartości rekordowe, optymalizowanie pojemności baterii jest ważne.

Każde dodatkowe 10 kWh dodaje od 50 do ponad 70 kilogramów wagi, w zależności od zastosowanej technologii ogniw, chłodzenia, struktury baterii. Waga akumulatorów Lucida Air powinna wynosić między 590 a 870 kilogramami. Jeśli producentowi udało się ulokować w pobliżu dolnej granicy, można śmiało mówić, że dysponuje technologią zbliżoną do technologii Tesli i znacząco wyprzedzającą rozwiązania stosowane w Europie.

Porsche Taycan ma akumulatory o pojemności całkowitej równej 93 kWh i wadze 630 kilogramów.

Cena Lucida Air zostanie zapewne ujawniona 9 września 2020 roku, podczas premiery samochodu. Auto będzie raczej drogie – sugeruje to zapowiedź wprowadzenia wersji z zasięgiem 400 mil – ale Rawlinson dał nadzieję również osobom mniej zasobnym w gotówkę. Otóż własna architektura opracowana przez Lucid Motors jest stosowana w Airze i ma być też dostępna w „tańszych modelach, które się pojawią”.

Naprawdę warto przeczytać:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4]