Oto chyba pierwsza recenzja Porsche Taycan, a konkretnie modelu Porsche Taycan Turbo: wrażenia z jazdy i bardzo szczegółowo rozpisane dane techniczne. Wśród nich ciekawostka, o której było cicho przez kilka ostatnich miesięcy – elektryczne Porsche będzie miało skrzynię biegów z dwoma przełożeniami, co w świecie elektryków jest ewenementem!

Porsche Taycan Turbo z baterią 96 kWh i silnikami 160/300 kW

Porsche Taycan Turbo ma być oferowany z dwoma silnikami elektrycznymi: 160 kW (218 KM) na przedniej osi i 300 kW (408 KM) na osi tylnej. Silniki będą miały odpowiednio 300 i 550 Nm momentu obrotowego. Wariant „Turbo” ma być najmocniejszą wersją elektrycznego Porsche. Tańsze i słabsze modele to Taycan oraz Taycan 4s.

> Porsche: Taycana zamawiali ludzie, którzy raczej nie mieli wcześniej Porsche. Marką nr 1 jest Tesla

Obydwa silniki mogą rozkręcić się do 16 000 obrotów na minutę (267 obrotów na sekundę) i pozwalają na osiągnięcie całkowitego momentu obrotowego wynoszącego 1 000 Nm – ale wartość maksymalna możliwa jest do uzyskania tylko przez 10 sekund w trybie „overboost”. Przy przeciąganiu auta do granic możliwości, wspomina dziennikarz Georg Kacher, „skrzynia biegów blokuje się na pierwszym przełożeniu, żeby nie uległa zniszczeniu”. Porsche chwali się, że auto może dziesięciokrotnie przyspieszyć do 100 km/h bez ograniczania mocy dostępnej dla użytkownika.

To o tyle ciekawe, że w samochodach elektrycznych właściwie nie stosuje się wielobiegowych przekładni (wyjątek: Rimac). Szybkości i momenty obrotowe wymagają zaawansowanych, drogich konstrukcji, które nie zmieściłyby się w kosztorysie przeciętnego auta elektrycznego.

Bateria Porsche Taycan Turbo waży ponad 635 kilogramów i ma pojemność 96 kWh. Zbudowano ją z wykorzystaniem 408 ogniw litowo-jonowych w torebkach (ang. pouch) wyprodukowanych LG Chem. Wbrew dotychczasowym obietnicom Porsche mówiącym o ładowaniu z mocą 350 kW, przedstawiciel Automobilemag wspomina o 250 kW przy napięciu 800 V. Identyczna wartość ma być możliwa do uzyskania przy hamowaniu odzyskowym (rekuperacyjnym). Sugeruje to, że Porsche wyjątkowo solidnie zaprojektowało mechanizm chłodzenia baterii, a dziennikarz… pomylił się podczas notowania.

> Oto jak wygląda ładowanie Porsche Mission E Cross Turismo – ponad 2x szybciej niż Tesla! [wideo]

Standardem w całej linii Taycan mają być skrętne tylne koła. We wszystkich wersjach oprócz najtańszej standardem ma być również pneumatyczne zawieszenie. Niewykluczone, że na rynek trafi również bazowa, tańsza wersja modelu z baterią o pojemności 80 kWh i jednym silnikiem o mocy 240 kW (326 KM) napędzającym koła tylne.

Produkcja Porsche Taycan już się rozpoczęła, fabryka w Zuffenhausen ma wytwarzać do 60 tysięcy samochodów rocznie. W 2021 roku jedną trzecią aut będą stanowiły zawieszone wyżej modele Porsche Taycan Cross Turismo. W 2023 roku platforma J1 z Taycana ma zostać zastąpiona przez J1 II. Ma być tańsza i pozwolić na skonstruowanie trzech kolejnych krewniaków elektrycznego Porsche, wśród nich prawdopodobnie kabrioletu, pełnowymiarowego SUV-a i coupe w stylu Porsche 928.

Warto poczytać: Automobilemag. Dla Czytelników z Europy wersja przez proxy

Zdaniem redakcji www.elektrowoz.pl

Elon Musk zrezygnował z biegów, ponieważ skomplikowałoby to budowę Modelu S. Spodziewamy się jednak, że wielobiegowe przekładnie powoli trafią do elektryków. Dzięki nim możliwe będzie utrzymanie zasięgu przy zmniejszeniu pojemności baterii, a więc odchudzenie samochodu. Dokładnie to samo działo się z autami spalinowymi, gdy gigantyczne pojemności silników i duże spalanie stały się obciążeniem domowych budżetów.

Zdjęcie otwierające: Porsche Taycan z usuniętym w Photoshopie maskowaniem (c) Taycan Forum, oryginał fotografii widoczny jest w tekście (drugie zdjęcie nie licząc otwierającego). Zdjęcia od trzeciego w dół (c) Porsche

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 3.8]