Kilku naszych Czytelników przesłało nam informację, że Starlink rozpoczyna na terenie Polski wysyłkę zestawów do obsługi internetu satelitarnego. Urządzenia kosztują 2 269 złotych, dostawa to kolejne 276 złotych, a miesięczny abonament za dostęp do sieci wynosi 449 złotych. W miastach się nie opłaci, ale na odludziach?

Startlink, czyli internet satelitarny wszędzie tam, gdzie jest prąd

Zgodnie z mailem rozesłanym do potencjalnych nabywców, użytkownicy usługi mogą w nadchodzących miesiącach spodziewać się przepustowości wynoszących od 50 do 150 Mb/s (6,25-18,75 MB/s maksymalnej przepustowości pasma). Nie powinni się też zdziwić, gdy łącze kompletnie przestanie odpowiadać – wszystko zależy bowiem od tego, czy antena i satelity komunikacyjne się widzą, czy też nie. Liczba rozesłanych zestawów ma być ograniczona.

Abonenci Starlinka w Stanach Zjednoczonych sygnalizują, że przerwy się zdarzają, choć są raczej sporadyczne. W przyszłości parametry techniczne łącza mają ulec poprawie.

Wysokość miesięcznego abonamentu sprawia, że Starlink nie jest rozwiązaniem dla mieszkańców większych miast, gdzie operatorzy kablowi czy telefoniczni dostarczają internet w cenie 50-100 złotych miesięcznie. Ale już na terenach wiejskich albo odludziach usługa może być całkiem łakomym kąskiem. Dotyczy to szczególnie gór i lasów, gdzie gęstwina utrudnia propagację fal radiowych (telefonia komórkowa), a nikt nie będzie  przeciągał światłowodu dla jednego, maksymalnie kilku domków.

Jeśli w takich lokalizacjach dostęp do internetu musiał być zapewniony, stosowano radiolinie – względem nich Starlink jest już całkiem konkurencyjny cenowo.

Informacja o realizacji zamówienia na Starlinka (c) Czytelnik Natan

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]