Wczoraj, 1 sierpnia, świętowaliśmy trzecie urodziny portalu www.elektrowoz.pl. Bo dokładnie trzy lata temu oficjalnie rozpoczęliśmy działalność. Uznaliśmy jednak, że warto zaczekać jeden dzień z tym artykułem, bo dokładnie czternaście lat temu, 2 sierpnia 2006 roku, Elon Musk opublikował „Tajny plan Tesli”. A ten jest inspirujący. Możecie go przeczytać TUTAJ.

Dalsza część tekstu nie ma związku z Teslą ani Muskiem. Po prostu spodobało nam się podejście i uznaliśmy, że warto do niego nawiązać.

Urodziny i plany www.elektrowoz.pl

Pewnie widzieliście kilka dni temu, że rozpoczęliśmy rekrutację na stanowisko współredaktora www.elektrowoz.pl. Warunki są wyśrubowane, bez dwóch zdań. Jeśli sprawdzicie Pracuj.pl, nie znajdziecie bardziej wymagających w branży mediów – ja przynajmniej nie znalazłem ani nie kojarzę, żebym kiedykolwiek widział.

Efekty są fajne: na trzy osoby spełniające warunki wszystkie trzy pasują i mają takie doświadczenie, że gdyby dziś usiadły do klawiatury, Elektrowóz stałby się jeszcze ciekawszym i lepszym merytorycznie medium. I stanie się to już za kilka dni, gdy zamkniemy proces rekrutacyjny i podejmiemy finalną decyzję.

Ta rekrutacja jest elementem naszego tajnego planu. Wiecie już, że chcemy rozwinąć TeslaNews.pl oraz uruchomić odpowiednik EV-Database. To są projekty „na już” (od dwóch lat 🙂 ), tylko potrzebujemy przy nich wsparcia. Marzenie o zwiększeniu redakcji właśnie się realizuje, wreszcie stać nas na dodatkowych współpracowników.

Ale to nie wszystko. Jak słusznie zauważył jeden z Czytelników, www.elektrowoz.pl bez własnych testów będzie tylko agregatorem treści. Ta wypowiedź to parafraza, jednak sporo w niej prawdy. Elektrowóz jest w stanie przygotowywać ciekawe opracowania i sięgać do źródeł (robota analityczno-ekspercko-dziennikarska), ale… tak, 90+ procent naszych treści to agregacja.

Może Was zaskoczymy, że w pierwszej fazie rozwoju taki był plan: dobierać, selekcjonować, opracowywać, publikować. Raz, że pozwala to na wybór najlepszych treści ze świata, dwa, że dzięki temu wiemy, czy projekt jest w stanie przetrwać finansowo. Metoda jest sprawdzona, autor tych słów testował ją w różnych mediach przez ostatnie kilkanaście lat.

Co powinno się wydarzyć wkrótce

Wiemy już, że teraz, po trzech latach działalności, czas na kolejne etapy rozwoju. W najbliższym czasie planujemy oprócz powyższych projektów:

  • publikację własnych testów; w 2018 roku podobny eksperyment dosłownie nas zjadł, ale teraz mamy już surówkę na kilka materiałów,
  • uruchomienie forum [choć nadal wierzymy, że moglibyśmy dogadać się z właścicielem Forum SamochodyElektryczne i scalić to wszystko, by nie tracić treści],
  • uruchomienie własnych audycji, taki Elektrowóz do posłuchania, bez męczenia oczu,
  • uruchomienie własnego społecznego słupka ładowania AC w Warszawie,
  • wymianę layoutu na nowocześniejszy.

Wierzymy, że to wszystko uda się zrealizować w najbliższych miesiącach, gdy tylko redakcja się powiększy. Dzięki obecnemu poziomowi przychodowemu, na który weszliśmy dzięki Wam, naszym Czytelnikom. A później będzie tylko lepiej: własne medium papierowe, imprezy plenerowe, uczciwa współpraca z partnerami.

No i konkurs z samochodami elektrycznymi do wygrania dla prenumeratorów 🙂

Cel, do którego zmierzamy

Za około 2 lata chcielibyśmy być w pierwszej piątce największych mediów motoryzacyjnych w kraju. Bez rezygnowania – to kluczowe – z bycia medium uczciwym, rzetelnym i zorientowanym na Czytelnika. Przy czym to drugie jest dla nas znacznie ważniejsze, a zasięgi, oglądalności… najpierw wiarygodność. 🙂 Bo my też podejmujemy decyzje zakupowe na podstawie własnych treści.

Zainspirowani wpisem Muska z Twittera wracamy też do dawnego pomysłu udostępniania treści www.elektrowoz.pl za darmo wszystkim zainteresowanym. Chcecie? Bierzcie! Możecie przedrukowywać nasze artykuły w całości, o ile będą to przedruki w dobrej wierze, bez działania na szkodę e-mobilności w Polsce oraz z jednym naszym oryginalnym linkiem.

Nie musicie prosić nas o zgodę. Niech wieść się niesie.

I jeszcze jedno na sam koniec: zrobiliśmy poważny krok w kierunku zakupu służbowego elektryka do redakcji, Kii e-Niro 64 kWh. Zachęcamy Was, byście szli tą samą drogą – ale oczywiście wybierali model pod swoje potrzeby. Z ankiety Bloomberga wynika, że nabywcy Tesli Model 3 kupili swoje auto kierując się przede wszystkim rekomendacją innego nabywcy.

Spodziewamy się, że tak samo jest z każdym innym samochodem elektrycznym. Czyjaś rekomendacja i możliwość odbycia jazdy testowej z normalnym człowiekiem jest ważniejsza niż 100 artykułów na Elektrowozie czy testów na YouTube.

Dlatego trzymamy za Was kciuki: niech Wam się wiedzie, niech pieniędzy Wam nie brakuje, żebyście mogli kupować elektryki i opowiadać o nich sąsiadom. 🙂

Bądźmy tak szczęśliwi i tak nakręceni jak ten pan, choć oczywiście on mówi o nieco większym temacie:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 12 głosów Średnia: 4.6]