Nie wiemy, czy to czyjeś żarty, czy błędy robota Google, ale dość regularnie otrzymujemy informację, że na pewnej podstronie Elektrowozu nie będą wyświetlane reklamy, bo łamiemy tę czy inną zasadę. Ale taki komunikat pojawił się po raz pierwszy: informacja o najchętniej kupowanych elektrykach w Europie najwyraźniej tak ociera seksem, że Google AdSense uznało, że ma do czynienia z treściami dla dorosłych.

Fałszywe alarmy Google

Najczęściej powracającym fałszywym alarmem jest ten materiał o tym, że brytyjski producent energii płacił za jej zużywanie, bo miał nadprodukcję. Tam reklamy przestają się wyświetlać, bo w treści znajduje się rzekomo mowa nienawiści. Tym komunikatem jesteśmy tak znudzeni, że czasem nie zgłaszamy go od razu do sprawdzenia – bo można to zrobić po „naprawieniu problemu”. Oczywiście żadnego problemu tam nie naprawiamy, ponieważ go tam nie widzimy, tekst nie był zmieniany od 9 grudnia 2019 roku.

W komentarzach też raczej jest spokojnie, z mojego punktu widzenia ewentualny problem może stanowić link do Salonu24, który medium jest… jakim jest. Tylko że Google mówi o treści odredakcyjnej, nie o komentarzach, a w artykule naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić.

O ile niezbyt martwi nas brak emisji jednej reklamy w materiale sprzed niemal trzech lat, o tyle wyłączenie reklam w popularnym artykule nas zabolało. Bo Google uznało, że ranking najpopularniejszych elektryków w Europie zawiera treści dla dorosłych:

To pierwszy taki zarzut w naszej historii. Nie potrafimy go wyjaśnić na podstawie zawartości artykułu, wnioskujemy zatem, że chodzi o najchętniej kupowane samochody elektryczne w Europie. Albo trzy wymienione w tytule modele są tak pociągające, że wzbudzają uczucie pożądania (nie dziwimy się!), albo też auta elektryczne w ogóle wywołują trudne do opanowania emocje, człowiek czyta o nich i czuje, że musi takie mieć, że musi poczuć to fantastyczne przyspieszenie, tę ciszę podczas jazdy, ten komfort…

Dobra interpretacja? 🙂

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: w związku z powyższym serdecznie dziękujemy tym z Was, którzy zdecydowali się na wsparcie Elektrowozu z wykorzystaniem Patronite. Jeśli bowiem mamy do czynienia z czyimiś złośliwymi zgłoszeniami, to może przyjść taki dzień, że „tymczasowo”, „dla sprawdzenia zgłoszeń” zostaniemy odcięci od głównego źródła naszych przychodów. A wtedy zipa dumna 🙂

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 7 głosów Średnia: 3.9]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: