Mamy pewne zasady: zawsze staramy się pisać prawdę i przedstawiać fakty niezależnie od tego, czy nam się podobają. Unikamy treści o Arabii Saudyjskiej, bo to jest kraj, który morduje dziennikarzy. Staramy się (jako redakcja) wyciągać rękę do tych, których znamy i których kariera wyłożyła się jak długa, bo wiemy, że należy sobie pomagać. Dziś będzie o tym ostatnim. Plus oglądalność i przychody w maju 2022 roku.

Zasady i wynikające z nich kwasy

Nie znamy wielu z Was. Kojarzymy tylko niewielką grupę, która się udziela i chce z nami rozmawiać. To samo dotyczy świata poza Elektrowozem: poznaliśmy może kilkadziesiąt, może setkę osób. Zauważyliśmy, że ludzie obawiają się przyznawać do problemów, więc czasem trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby dostrzec, że ktoś jest w tarapatach.

My zawsze usiłowaliśmy wychodzić z kłopotów sami, ale wiemy, że czasem jest to trudne lub wręcz niemożliwe. Dlatego lata temu postanowiliśmy, że będziemy próbowali podawać pomocną dłoń tym, którzy się potknęli a którzy wyznają podobne do naszych wartości. Bo trzeba i warto, jakkolwiek górnolotnie by to nie zabrzmiało. Ze względu na nasz profil najłatwiejsze jest zaproszenie drugiej strony do współpracy przy Elektrowozie.

Jako że ci ludzie to [byli] kierownicy, szefowie, dyrektorzy, członkowie zarządów, nie możemy im źle płacić. Nie możemy ich przecież rozliczyć na 50 złotych za 1 kilobajt tekstu, skoro do niedawna zarabiali 25, 30 czy 50 tysięcy złotych miesięcznie. Uznaliśmy, że naszą stałą stawką za jednorazowe dzieło będzie 1 000 złotych na rękę. Dla nich jest to dotychczasowy poziom wynagrodzenia (w przeliczeniu na poświęcone 2-3-4 godziny), my z kolei otrzymujemy naprawdę solidny produkt zgodny z naszymi wymaganiami. Sytuacja win-win, w parę godzin powstaje coś fajnego, bo rzadko kiedy zwykłym ludziom zdarza się dostęp do członka zarządu, który nie musi już silić się na marketing, a jeszcze przed chwilą oglądał od środka operatora sieci stacji ładowania, producenta samochodów czy był legislatorem.

Operację pt. „Chcielibyśmy zaprosić Pana/Panią do współpracy” przeprowadziliśmy już kilkanaście razy. Wiecie, ile razy NIE zostaliśmy zignorowani? Raz.

To są właśnie te kwasy. Może źle formułujemy propozycję (tylko że respektujemy NDA…)? Może ktoś nie czuje się wystarczająco dobry i nie wie, jak nam to powiedzieć? Może kojarzymy się ludziom z chałupniczą firmą [to akurat prawda ;)], która jest „o niebo gorsza od prawdziwej korporacji”? Może po prostu nie umiemy właściwie proponować pomocy? Kiedy patrzymy na to wszystko z maksymalną dozą cynizmu, dostrzegamy, że nasz budżet jest wdzięczny naszym niepowodzeniom 🙂

Mimo wszystko jednak chcielibyśmy, żeby co najmniej część płynących do nas pieniędzy wracała do obiegu i czyniła coś dobrego.

Elektrowoz.pl – gdzie jesteśmy

W maju 2022 roku:

  • Elektrowóz odwiedziło 230,9 tysiąca Czytelników (uu według Google Analytics, o 31 procent więcej niż rok temu),
  • Elektrowóz wygenerował 0,74 miliona odsłon (+2,2 proc. r/r),

  • Forum Elektrowozu odwiedziło 5 598 Czytelników (+221 proc. r/r),
  • Forum Elektrowozu wygenerowało 0,12 miliona odsłon (!, +148,6 proc. r/r).

A teraz coś, co może Was zainteresować. Jak zapewne pamiętacie, mieliśmy rozwijany organicznie fanpage Elektrowozu na Facebooku, który chcący-niechcący skasował nam się pod koniec 2021 roku. Wiecie, jak nam spadła oglądalność z tego medium? O 44,6 procent, niemal o połowę, niby sporo, ale w wartościach bezwzględnych to jest 6 tysięcy Czytelników rok temu kontra 3 300 w tym roku. Odpowiednio: 200 i 110 na dobę. Taką dziurę bez problemu można zasypać choćby lepszym układem treści w ciągu dnia. Albo zwiększeniem ich liczby o jedną sztukę na dobę.

Zwróćcie uwagę, 3 300 Czytelników przychodzi mimo tego, że nasz fanpage jest wielokrotnie mniejszy niż oryginalny Elektrowozu oraz publikuje tylko wybrane treści. Słowem: tamten fanpage, który jednak zabierał nam czas, wpływał na mniej niż połowę ruchu pochodzącego z Facebooka, bo pozostałą część stanowi ruch samoistny, poza naszą kontrolą (ktoś komuś coś wysłał na Messengerze, ktoś zamieścił link na tej czy innej grupie…).

Taka to jest wartość fanpejdży. Jeśli chcecie mieć zewnętrzne medium poza nimi i nie chcecie iść w clickbaitowe treści, to marnowanie czasu na Facebooka jest… marnowaniem czasu. To medium robi wszystko, żeby trzymać ludzi w środku.

Patronite.pl

Ktoś zadał nam niedawno pytanie, czy „jesteśmy zadowoleni z Patronite”. To było dość zaskakujące, ponieważ nigdy nie mieliśmy żadnych założeń odnośnie tej platformy i właściwie nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. W tej chwili uzyskujemy stamtąd kilkaset złotych miesięcznie, mniej więcej 1/10 tego, co w słabych miesiącach zarabiamy na reklamach.

Czyli samo Patronite nie sprawi, że będziemy w stanie wyłączyć reklam (ale dążymy do tego na rzecz innych form marketingowych). Ale dziękujemy Wam, że zdecydowaliście się na wspieranie nas właściwie za darmo, by wesprzeć nas w pracy. Doceniamy, uczymy się tej platformy i mamy nadzieję, że już niedługo zaczniemy bardziej wykorzystywać jej możliwości.

Precyzyjną kwotę będziemy mogli podać po czerwcu, bo początkowo w ogóle nie planowaliśmy wypłat z konta, chcieliśmy zrobić przelew przy fundowaniu jakiegoś większego dzieła. W efekcie w połowie maja zrobiła nam się częściowa kumulacja.

Przychody

W maju 2022 nasze przychody wyniosły:

  • 5,88 tysiąca złotych na wszystkich witrynach,
  • kilkaset złotych na Patronite.pl,
  • niecałe 20 złotych na YouTube,
  • W SUMIE około 6,5-6,7 tysiąca złotych brutto.

W momencie wykonywania przelewu Google uwzględnia „niewłaściwy ruch” i podatki dotyczące odbiorców w Stanach Zjednoczonych, więc kwota jest z reguły nieco niższa.

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 10 głosów Średnia: 2.9]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: