Od momentu wprowadzenia przez Teslę nowych cenników piszą do nas zaniepokojeni Czytelnicy, że Polacy zapłacą za auto znacząco więcej niż Niemcy czy Holendrzy. Z konfiguratora wynika, że cena brutto dla krajów, na których Tesla prowadzi sprzedaż jest ceną netto dla państw non-core, czyli Other Europe. Sprawdźmy, o co dokładnie chodzi.

Ceny Tesli w Europie i w Polsce

Pisze Pan Marcin:

To mnie zaniepokoiło. Zauważyłem, że holenderska cena Tesli X (95 820 euro) zawiera podatek VAT. Natomiast przy przełączeniu na Other Europe kwota niewiele się zmienia (91 280 euro), ale pojawia się pod nią podpis, że nie zawiera ona podatku VAT. Różnica nie pokrywa odjętego VAT-u, bo cena powinna zmniejszyć się o kilkanaście tysięcy euro. Czy to znaczy, że kupując Teslę do Polski zapłacę za ten sam samochód więcej?

/ilustracja na górze pochodzi od innego Czytelnika, ale każdy może sprawdzić jej poprawność sam: Holandia vs Other Europe; cena jest po prawej stronie, w obu przypadkach trzeba przełączyć się na „Aankoop”/

Polska jako kraj non-core

Naszym zdaniem to błąd na stronie, ponieważ kraje „Other Europe” traktowane są po macoszemu. W najgorszym razie: odstraszacz. W części poświęconej zamówieniom z krajów takich jak Polska, producent stawia twarde warunki, bo, co tu kryć, jesteśmy krajem spoza kręgu zainteresowania (non-core). Musimy więc sami zadbać o transport auta z Tilburga (Holandia) w ciągu zaledwie tygodnia od momentu, gdy będzie gotowy.

Jednak w całym porównywaniu cen najważniejszy jest inny fragment. W oryginale brzmi on tak:

The sale to other EU countries will be subject to the 0% VAT rate in the Netherlands, provided that customer will provide Tesla within 30 days after supply with the relevant documents to support the application of the 0% VAT rate in the Netherlands.

O co chodzi? To dość skomplikowana sytuacja, dotyczy bowiem sytuacji wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów. W największym skrócie: jeśli prowadzisz firmę i jesteś czynnym podatnikiem VAT i VAT UE, kupujesz samochód za holenderską cenę netto, a VAT rozliczasz w Polsce. To właśnie o tych dokumentach wspomina Tesla.

Natomiast osoba fizyczna, zwykły człowiek, teoretycznie może wejść do salonu i kupić samochód po holenderskiej cenie brutto – a kwoty netto i VAT w ogóle nie powinny jej interesować. Nie rozliczamy przecież w polskim urzędzie skarbowym piwa czy czekolady kupionej w niemieckim sklepie!

Chcesz kupić Teslę do Polski? Załóż oddział, skorzystaj z usług pośrednika albo poczekaj

Niestety, sęk w tym, że Tesla nie prowadzi salonów i niechętnie sprzedaje samochody do krajów non-core. Dlatego Polacy zainteresowani kupnem aut kalifornijskiego producenta najczęściej stosują jedną z dwóch metod:

  • założenie zagranicznego oddziału, który kupuje samochód „dla siebie” (tylko firmy),
  • skorzystanie z usługi pośrednika (firmy i osoby fizyczne).

W obu przypadkach nabywca auta rezyduje w kraju, w którym dokonywane są zakupy, dlatego płaci za auto według lokalnych stawek. Nie interesują go więc kwoty dla „Other Europe”, bo ma holenderski/niemiecki/belgijski/… adres.

> Audi Q4 e-tron: specyfikacja i wszystko, co wiemy o elektrycznym crossoverze Audi [WIDEO]

Z tego samego powodu wszystkie redakcja www.elektrowoz.pl przelicza ceny na polskie korzystając ze stawek holenderskich. Osobom zainteresowanym zakupem auta radzimy skorzystanie z jednej z powyższych metod albo odczekanie jeszcze kilku tygodni (najwyżej miesięcy) do momentu uruchomienia serwisu w Polsce. Wtedy nasz kraj powinien przesunąć się z grupy „non-core” do „core”.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 5]