Nissany Leafy wyprodukowane między 8 grudnia 2017 roku a 9 maja 2018 roku miały problem z wielokrotnym szybkim ładowaniem. Objawiał się on tym, że samochód obniżał tempo uzupełniania energii, gdy tego samego dnia auto było już wcześniej intensywnie eksploatowane i ładowane. Aktualizacja oprogramowania rozwiązuje tę kwestię, ale ma być dostępna wyłącznie w… Europie.

Rapidgate nie występowało poza naszym kontynentem?

Problem związany z szybkim ładowaniem (ang. rapidgate) wybuchł tuż po tym, gdy pierwsze egzemplarze auta zaczęły pojawiać się na rynku. Rozentuzjazmowani właściciele nowych Nissanów Leafów próbowali pokonywać nimi dystanse większe niż 300 kilometrów i jakież było ich zdumienie, gdy przy drugim ładowaniu spędzali przy ładowarce godziny zamiast minut.

> Rapidgate: Elektryczny Nissan Leaf (2018) z problemem – na razie lepiej wstrzymać się z zakupem

W grudniu 2018 roku pojawiła się sugestia, że problem rapidgate został zażegnany w najnowszych Nissanach. Miesiąc później gruchnęła wieść, że wszyscy właściciele Leafów wyprodukowanych w okresie 8.12.2017-9.05.2018 otrzymają aktualizację oprogramowania, która również rozwiązuje kwestię (auta, które zjechały z taśmy po 9 maja 2018 mają już zaszytą odpowiednia łatkę).

Teraz okazało się, że z nowego oprogramowania skorzystają wyłącznie mieszkańcy Europy. Według informacji uzyskanych przez portal CleanFleetReport.com (źródło), „większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie korzysta z wielokrotnego szybkiego ładowania w ciągu jednego dnia, dlatego problem ich nie dotyczy”.

> Ile kosztuje eksploatacja samochodu elektrycznego? „Paliwo” (energia): 3,4 zł/100 km po 30 000 km

Częstsze niż dwukrotne użycie szybkich ładowarek w ciągu dnia zostało określone mianem „wyjątkowego stylu jazdy”, a dealerzy w USA ponoć nie mieli od klientów skarg na wolniejsze „szybkie” ładowanie (źródło).

 

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]