Niemcy stworzyli bardzo ciekawy elektryczny „rower”. Gulas Pi1S ma pedały, ale też silnik elektryczny o mocy 38 (Pi1S) lub 11 (Pi1) koni mechanicznych. Słabsza wersja w wielu europejskich krajach rejestrowana jest jako odpowiednik motocykla o pojemności do 125 centymetrów sześciennych – czyli do jazdy nim wystarczy prawo jazdy kategorii B!

Elektryczny rower? Motocykl? Oto Gulas Pi1(S)

Motocykl waży 128 kilogramów, więc mimo pedałów raczej trudno byłoby się nim poruszać wyłącznie za pomocą siły mięśni. Producent zamontował w nim jednak silnik elektryczny o mocy do 38 koni mechanicznych (model Pi1S), który pozwala na rozpędzenie do 114 kilometrów na godzinę.

> Elektryczny skuter Honda już w 2018 roku – wreszcie!

Dzięki momentowi obrotowemu wynoszącemu aż 100 niutonometrów, Gulas Pi1S spod świateł prawdopodobnie wystartuje szybciej niż wyczynowe motocykle.

Dwa warianty pojemności baterii: 6,5 kWh i 10 kWh

Elektryczny motocykl Gulas Pi1/Pi1S dostępny jest w dwóch wariantach bateryjnych. Te o pojemności 10 kilowatogodzin mają mu dać około 200 kilometrów zasięgu, z kolei te o pojemności 6,5 kWh – 125 kilometrów zasięgu. Nie podano, według jakiej procedury oszacowano zasięgi.

> Yamaha MOTOROiD – elektryczny motocykl ze sztuczną inteligencją na pokładzie [Tokio 2017]

A jakie są ceny? Najtańszy Gulas Pi1 z baterią 6,5 kWh kosztuje równowartość 82,6 tysiąca złotych netto. Modele z baterią o pojemności 10 kWh kosztują już co najmniej 103 tysiące złotych netto.

Czyli w zasadzie bardziej opłaca się odczekać jeszcze miesiąc, dozbierać pieniądze i kupić nowego Nissana Leafa 2. 😉

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Elektryczne motocykle BMW:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 9 głosów Średnia: 4.2]