Amerykańska agencja zajmująca się bezpieczeństwem ruchu na drogach (NHTSA) nakazała producentowi akcję przywoławczą elektrycznych motocykli Zero. Okazuje się, że na obowiązkową plakietkę dotyczącą emisji wkradł się błąd.

Elektryczne motocykle Zero wracają do serwisów

Problem dotyczy modeli 2018: Zero S ZF13.0, S ZF7.2, SR ZF14.4, DS ZF13.0, DSR ZF14.4, FX ZF7.2 oraz FXS ZF7.2, który sprzedano już 36 egzemplarzy od momentu wprowadzenia na rynek w październiku 2017 roku. Znajdująca się na motocyklach plakietka z informacją o emisji (zerowej, ma się rozumieć) jest niewłaściwa, ponieważ… w nazwie modelu wpisano „2017” zamiast „2018”.

> Elektryczne motocykle Zero S: CENA od 40 tysięcy złotych, ZASIĘG do 240 kilometrów

Ten humorystyczny przykład pokazuje, że organy państwa funkcjonują poprawnie. Akcja przywoławcza dla Zero Motorcycles będzie polegała prawdopodobnie na zamienieniu jednej naklejki inną. Albo na sprytnym naklejeniu „8” na „7”.

Jednak nie zawsze było tak łatwo:

Tesla ukarana za emisję spalin

W 2009 roku Tesla została za brak badania emisji spalin w samochodzie elektrycznym Tesla Roadster (pierwszej generacji). Otóż pierwszy punkt procedury badania brzmiał „Umieść czujnik w rurze wydechowej”. Ze względu na brak rury wydechowej, badanie nie mogło zostać przeprowadzone.

Tesla zgodziła się na zapłacenie 275 tysięcy dolarów kary, co dziś oznacza równowartość 985 tysięcy złotych.

> Reuters: 90 procent samochodów Tesla Model S i Model X MA DEFEKTY, gdy zjeżdża z taśmy produkcyjnej

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 4.3]