Duże zawirowania w wodorowej strategii Toyoty. W prezentacji z kwietnia wodór został zepchnięty tylko do transportu ciężkiego. W czerwcu Toyota została przedstawiona jako przede wszystkim dostawca technologii ogniw paliwowych. Teraz producent podał liczby: do 2030 roku chciałby w Europie i Chinach sprzedać 200 000 pojazdów zasilanych tym gazem, zarówno dostawczych, jak też osobowych, informuje Reuters.

Wodór jako technologia niszowa

Sama Toyota ma świadomość, że liczba 200 000 pojazdów jest niska, dlatego deklaruje, że być może uda się osiągnąć więcej. Jednocześnie wypowiedź została sformułowana w taki sposób, że można ją interpretować zarówno jako 200 000 pojazdów na wodór rocznie w 2030 roku, jak też przez nadchodzące siedem lat, co daje średnio niecałe 30 000 aut z ogniwami paliwowymi rocznie. Dla porównania: w 2022 roku na całym świecie sprzedano około 20 000 FCEV-ów, olbrzymią większość z nich stanowiły samochody osobowe.

Toyota dotychczas mocno inwestowała w obecność Mirai na amerykańskim rynku, dodawała do samochodów karty paliwowe warte 15 000 dolarów (!), ale mimo tego model cieszył się umiarkowanym zainteresowaniem nawet w Kalifornii. Nie pomagały mu notoryczne niedobory [drogiego] wodoru. Dlatego doszło do strategicznego przesunięcia zainteresowań, na celowniku ustawiono Europę i Chiny. Obydwa regiony mają rzekomo „wyższą produkcję i zapotrzebowanie na wodór”.

Producent będzie wytwarzał auta na wodór obok samochodów elektrycznych, ale chce się też skupić na swej roli dostawcy technologii ogniw paliwowych. W całym 2022 roku Toyota sprzedała niecałe 4 000 samochodów na wodór, tymczasem opłacalność ma się pojawić przy 10 000 modułach ogniw paliwowych wytwarzanych miesięcznie. Nowa generacja ma trafić na rynek w 2026 roku, powinna obniżyć koszty produkcji o 50 procent i zwiększyć zasięg (tj. sprawność) o 20 procent.

Wodorowy zespół napędowy samochodu. Ekspozycja BMW, ale całość pochodzi prawdopodobnie z fabryk Toyoty. Moduł z ogniwami paliwowymi znajduje się po lewej stronie, można go rozpoznać po wlocie powietrza i instalacji doprowadzającej gaz, w środku widoczne są zbiorniki na wodór, z tyłu znajduje się bateria, falownik i silnik (c) BMW

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 1]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: