Australijska firma Baicheng New Energy (Brighsun) pochwaliła się, że po ośmiu latach prac badawczych udało jej się ustabilizować ogniwa litowo-siarkowe / Li-S. Oferują one nie tylko 5-8 razy wyższą gęstość energii niż obecne ogniwa Li-ion, a przy okazji wykazują się wysoką stabilnością pracy.

Czyżby przełom w ogniwach Li-S? A może tylko przełom na papierze?

Podczas ostatniej afery z chińskim sprzętem medycznym zamówionym przez KGHM, który nie spełniał europejskich norm, Kombinat bronił się, że „dysponuje odpowiednimi dokumentami na wszystko”. Pojawiły się wtedy głosy, że chińscy dostawcy potrafią wyprodukować papiery, deklaracje zgodności i certyfikaty, ponieważ to nie oni odpowiadają za finalne wprowadzenie sprzętu na rynek.

Należy o tym pamiętać czytając o przełomowych bateriach stworzonych przez firmy o chińsko brzmiących nazwach lub mających swą siedzibę w Chinach.

> Nowy tydzień i nowa bateria. Teraz elektrody z nanocząstek tlenków manganu i tytanu zamiast kobaltu i niklu

Baicheng New Energy chwali się, że po ośmiu latach prac badawczych stworzyło ogniwa litowo-siarkowe o gęstości 5-8 razy wyższej, czyli potrafiące przechować 175-800 kWh energii przy tej samej masie akumulatora. Nawet gdyby wartości były zawyżone dwukrotnie, nawet gdyby przyrost gęstości energii nie byłby tak spektakularny z punktu widzenia objętości, nadal mielibyśmy do czynienia z przełomem (źródło).

Nissan Leaf II z zasięgiem 600 kilometrów, Tesla Model 3 z zasięgiem 2 000+ kilometrów?

Otóż w pojemniku Nissana Leafa II mieściłoby się 90-100 kWh ogniw, dzięki którym samochód osiągałby realne 600 kilometrów zasięgu w trybie mieszanym. Tesla Model 3 z takimi bateriami osiągałaby ponad 2 tysiące kilometrów na jednym ładowaniu. Ostrożnie licząc!

> Nowy rekord: Nissan Leaf I generacji z baterią 64 kWh. Ale ogniwa upchnięte jak sardynki w puszce

To nie wszystko: eksperci z branży niemal jednym głosem twierdzą, że już wiele firm przepaliło pieniądze badając ogniwa Li-S. I mowa jest tutaj dosłownie o „przepaleniu”, ponieważ kres życia ogniw litowo-siarkowych bywa gwałtowny ze względu na reakcję siarki z palnym elektrolitem, a następnie z litem.

Tymczasem Brighsun chwali się, że ich ogniwa „2U Li-S” osiągnęły 1 700 cykli pracy z ładowaniem / rozładowaniem z mocą 2 C (2x pojemność baterii, np. 80 kW przy baterii 40 kWh). Po tych 1 700 cyklach utrzymały 91 procent pierwotnej pojemności, co jest wynikiem na poziomie najlepszych współczesnych ogniw Li-ion!

Z wykresu wynika coś jeszcze: choć przy pierwszych kilkuset cyklach pracy ogniwa wykazywały się rosnącą niestabilnością (wykres różowy) – co jest typowe przy ogniwach Li-S – po 700 cyklach nagle dochodziło do cudu i wyniki wydajnościowe były stuprocentowo powtarzalne:

Producent twierdzi, że nawet przy ładowaniu z mocą 5 C (np. 200 kW dla baterii 40 kWh) degradacja nie była szczególnie duża: po 1 000 cykli ogniwa utrzymały 74 procent pierwotnej pojemności. Dlatego firma szuka teraz inwestorów zainteresowanych wyłożeniem pieniędzy na testy ogniw zakrojone na większą skalę, a następnie masową produkcję baterii Li-S.

> Jest postęp w technologii baterii Li-S: ponad 99 proc. pojemności po 200 cyklach

Zdjęcie otwierające: laboratorium badawcze Brighsun (c) Baicheng New Energy

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4.3]