Dotychczas LG Energy Solution (dawniej: LG Chem) skupiało się głównie na ogniwach Li-ion z katodami nikiel-kobalt-mangan i nikiel-kobalt-glin (NCM, NCA). Oferują one duże pojemności, ale są drogie ze względu na zastosowany w nich kobalt. Ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe (LiFePO4, LFP) mają mniejsze gęstości energii, ale są tańsze.

LG rusza do walki z CATL i BYD

Dziś największymi producentami ogniw LFP a jednocześnie firmami poświęcającymi największe środki na ich rozwój, są chiński CATL i chiński BYD. Oba przedsiębiorstwa promowały je jako rozwiązania bezpieczne i stosunkowo tanie, choć ze słabą gęstością energii. Praktycznie cały świat motoryzacyjny (oprócz Chin) był nimi umiarkowanie zainteresowany aż do czasu, gdy Tesla zaskoczyła wszystkich stosując je w Modelu 3 SR+.

Z aktualnych oświadczeń producentów wynika, że ogniwa LFP dochodzą do gęstości energii wynoszącej 0,2 kWh/kg, czyli znajdują się tam, gdzie ogniwa NCA/NCM były zaledwie 4-5 lat temu. Innymi słowy: są „wystarczające” nawet w zastosowaniach motoryzacyjnych. LG było niechętne do tej technologii, uznawało ją za ograniczającą zasięgi, a firma parła w kierunku jak największych dystansów pokonywanych na baterii. Badań nad LFP nie prowadzono przez niemal 10 lat – ale teraz uznano, że czas do nich wrócić. Szczególnie, że w ogniwach litowo-żelazowo-fosforanowych nie ma ani kobaltu (drogi), ani niklu (tańszy, ale też drogi), więc jedynym potencjalnie kosztownym składnikiem jest lit.

Fabryka baterii LG Energy Solution w Biskupicach Podgórnych pod Wrocławiem (c) LGEnSol

Linia produkcyjna ogniw LFP ma powstać w zakładach w Daejeon (Korea Południowa) i wystartuje najwcześniej w 2022 roku. Surowce mają być dostarczane przez chińskie JV. Z doniesień portalu The Elec wynika, że LG planuje pozycjonować własne ogniwa LFP jako nadające się do aut tańszych, w których najważniejsza jest niska cena. Mają też być one stosowane na rynkach rozwijających się.

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: chyba trudno dziś o lepsze wieści. Ogniwa LFP doganiają ogniwa NCA/NCM/NCMA, a jednocześnie są tańsze i wytrzymalsze. Opel Corsa-e ma około 280 kilometrów realnego zasięgu. Gdyby zastosowano w nim ogniwa LFP, auto wymagałoby wymiany baterii przy przebiegu nie mniejszym niż 1 100 000 (!) kilometrów – bo chemia litowo-żelazowo-fosforanowa wytrzymuje tysiące cykli pracy.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 5]