LG Chem, największy koreański wytwórca ogniw elektrycznych i baterii (oraz wielu innych produktów) zapowiada, że w 2024 roku spodziewa się 15-procentowego udziału elektryków na światowym rynku samochodów nowych. W 2018 roku auta elektryczne stanowiły mniej niż trzy procent rynku pierwotnego.

Samochody elektryczne na świecie: ile jest, ile będzie (według LG Chem)

Według LG Chem w 2018 roku sprzedano na całym świecie 2,4 miliona sztuk aut elektrycznych. W 2024 ma ich być 13,2 miliona, czyli 5,5 raza więcej (źródło). Trudno powiedzieć, czy koreański producent zdradza te dane, by zachęcić tych, którzy są nieprzekonani, czy może podaje szacunki oparte na realnej liczbie zamówień spływających do firmy. Wartość robi jednak wrażenie, szczególnie, jeśli przeliczyć ją na liczbę ogniw.

> Sejm przegłosował niższą akcyzę na stare hybrydy i hybrydy plug-in z większymi silnikami. Outlander PHEV wróci do Polski?

Wystarczy bowiem przyjąć, że przeciętny samochód ma 45 kWh baterii, by dojść do wniosku, że zapowiadane przez LG Chem wartości przekładają się na około 600 GWh ogniw. To odpowiednik mocy przerobowych 20 obecnych gigafabryk Tesli. Tyle że Tesla ma jedną taką gigafabrykę i właśnie kończy rozruch drugiej.

W cytowanym przez Reutersa komunikacie pojawia się jeszcze jedna interesująca liczba. Według LG Chem poziom cenowy wynoszący 100 dolarów za 1 kWh baterii osiągniemy w 2025 roku. To ważny parametr, ponieważ mówi się, że przy tym koszcie zakupu ogniw samochody elektryczne zrównają się cenowo z autami spalinowymi.

Co ciekawe, Volkswagen ponoć już wynegocjował takie wartości dla VW ID.3:

> Volkswagen płaci już mniej niż 100 dolarów za 1 kWh baterii VW ID.3

Zdjęcie otwierające: budowa fabryki LG Chem w Polsce (c) siemovie com / YouTube

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 4.7]