Kilkanaście dni temu chiński BYD ogłosił, że z dnia na dzień stworzył nową linię produkcyjną i obok ogniw i samochodów ruszył z wytwarzaniem maseczek. Teraz firma zaprezentowała BYD Blade, baterię wykorzystującą ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe nowej generacji. Mają one zadebiutować wiosną/latem tego roku w samochodzie BYD Han.

BYD Blade próbą skuszenia Tesli?

Ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe (LiFePO4, LFP) mają sporo zalet w stosunku do klasycznych ogniw litowo-jonowych: nie wykorzystują drogiego kobaltu, dysponują bardziej stabilną charakterystyką pracy, wytrzymują znacznie więcej cykli ładowania, nie ulegają gwałtownemu zapłonowi, kiedy ulegną uszkodzeniu.

Ogniwa LFP mają też jedną podstawową wadę: ze względu na niższe napięcie oferują niższą gęstość energii. W efekcie BYD e6, kompaktowy minivan chińskiego producenta, przy baterii o pojemności 80 kWh waży 2,3 tony.

> TEST: BYD e6 [WIDEO] – chiński samochód elektryczny pod czeską lupą

Żeby poradzić sobie z problemem niskiej gęstości energii, chiński BYD postanowił przeprojektować akumulatory stosowane w swoich elektrykach – i tak powstało BYD Blade. W pojemniku zrezygnowano z wewnętrznego szkieletu, który podtrzymuje strukturę baterii oraz chroni ogniwa przed uszkodzeniem. Funkcję stelaża pełnią tutaj same ogniwa, które są wyjątkowo długie (szerokie):

W efekcie gęstość energii na poziomie baterii – ogniwa plus pojemnik plus oprzyrządowanie – miała wzrosnąć o 50 procent w stosunku do akumulatora opartego na klasycznych ogniwach LiFePO4.

Jednak brak wewnętrznego szkieletu oznacza wyższe ryzyko uszkodzenia. Dlatego w bliżej nieokreślony sposób przeprojektowano chemię ogniw, by obniżyć ryzyko wewnętrznego zapłonu w wypadku poważnego uszkodzenia. Pokazano to na eksperymencie z igłą przekłuwającą poszczególne typy ogniw.

Od lewej i od góry do dołu: klasyczne Li-ion, klasyczne LiFePO4 oraz nowe LFP zaprojektowane przez BYD.

Zapłon naładowanego ogniwa Li-ion z katodą NCM będący efektem nakłucia. To późniejsza część reakcji, w której płomień był mniej intensywny, więc cokolwiek dało się zauważyć (c) BYD

Reakcja klasycznego ogniwa LiFePO4 na nakłucie. Jest wysoka temperatura, nie ma eksplozji, ale pojawił się strumień dymu (c) BYD

Reakcja ogniwa BYD Blade na nakłucie. Nie doszło do eksplozji, jajko nie ucierpiało. Warto zwrócić uwagę, że również poziom napięcia (czerwony wykres po prawej) pozostał na niezmienionym poziomie (c) BYD

Nowe ogniwa BYD Blade mają zostać wykorzystane w samochodzie BYD Han, aucie segmentu D, który pojawi się „w okolicy czerwca” 2020 roku. BYD Han ma oferować 600 jednostek zasięgu według nieokreślonej bliżej procedury (prawdopodobnie chińskiego NEDC) oraz przyspieszać do 100 km/h w 3,9 sekundy. Ten drugi parametr jest wyjątkowo interesujący, ponieważ sugeruje, że udało się uzyskać wysoką moc przy stosunkowo niskiej masie samochodu.

BYD e6 przyspieszał niczym kosmonauta na Księżycu. Osiągnięcie 100 km/h zajmowało mu 10 i więcej sekund, w zależności od wersji.

Prezentacja nowych baterii BYD Blade oraz oficjalne zaproszenie do współpracy wszelkich zainteresowanych podmiotów może mieć związek z niedawnymi doniesieniami, że Tesla zdecyduje się w Chinach na ogniwa LFP. Może być też kontrą do nadchodzącego Battery & Powertrain Investor Day Tesli, który teoretycznie powinien odbyć się już w tym miesiącu.

> Tesla wykorzysta w Chinach ogniwa LiFePO4 zamiast zbudowanych na bazie kobaltu?

Oto cała prezentacja:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 3.7]