Do końca 2023 roku Duńczycy powinni mieć na terenie swojego kraju 19 stacji ładowania wodoru [jak nazywa je Interia.pl]. Ale nie będą mieć. Operator tychże stacji, firma Everfuel, postanowiła, że nie będzie dopłacać do interesu, bo ich utrzymanie się nie opłaca. Koszty okazały się za duże, liczba klientów zbyt znikoma, ponieważ masową produkcją samochodów z wodorowymi ogniwami paliwowymi chwilowo nie zajmują się nawet producenci. W Danii zarejestrowano obecnie 136 pojazdów FCEV.

Koniec tankowania wodoru w Danii

Everfuel był na duńskim rynku monopolistą od 2020 roku, gdy przejął firmę Danish Hydrogen Fuel. Jeszcze w 2021 roku miał strategię obłożenia kraju 19 stacjami tankowania wodoru, teraz zadecydował o zamknięciu części z nich, budowę innych wstrzymał (źródło, za paywallem). W efekcie Dania nie będzie miała ani jednej czynnej stacji tankowania H2.

Jak mówi prezes firmy, Jacob Krogsgaard, cytowany przez EnergyWatch, „proces produkcji zielonego wodoru nie jest jeszcze gotowy w Danii. Ani elektroliza, ani cysterny, ani stacje nie są na takim poziomie dojrzałości, jakiego firma oczekiwała, kiedy realizowała swoje ambicje”. W dodatku, skarży się dalej, producenci nie wytwarzają masowo aut FCEV, więc siłą rzeczy nawet chętni potencjalni klienci mają bardzo ograniczony wybór. Temu ostatniemu trudno zaprzeczyć, dziś jest w ofercie tylko Toyota Mirai II (auto segmentu E) oraz Hyundai Nexo (crossover segmentu D), przy czym ten ostatni w wielu krajach sprowadzany jest na życzenie.

W ciągu pierwszego półrocza 2023 roku Everfuel zanotował 10,9 miliona euro straty (równowartość 50,5 miliona złotych), podczas gdy przychody firmy w tym okresie były ponad 18 razy niższe. W całej Danii zarejestrowanych jest 136 samochodów wodorowych, większość z nich to taksówki. Ostatni zakupiony przez osobę fizyczną pojawił się w rejestrach w styczniu 2022 (!) roku, łączna liczba pojazdów FCEV w rękach indywidualnych odbiorców to 10 sztuk. Jednym z tej dziesiątki jest Hyundai Nexo prezesa Everfuel.

Szef Everfuel sądzi, że do renesansu wodoru dojdzie w inny sposób niż się początkowo wydawało. Pierwotnie sądzono, że popularyzacja paliwa zacznie się od aut osobowych, teraz Krogsgaard uważa, że ważniejszy będzie transport ciężki.

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 3.5]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: