Brytyjski rząd przygotował projekt ustawy, w którym znalazło się kilka ważnych regulacji. Wynika z nich, że wszyscy operatorzy „mocniejszych” i nowych stacji ładowania musieliby zaoferować w nich opcję płatności kartą od wiosny przyszłego roku. Oraz że nowe duże budynki powinny być wyposażane w punkty ładowania samochodów elektrycznych.

Problemy: kilka kart RFID w portfelu, brak możliwości ładowania w wielu budynkach

Propozycje brytyjskiego rządu to odpowiedź na problemy, z którymi borykają się właściciele samochodów elektrycznych w Wielkiej Brytanii. Kierowcy narzekają, że do przejechania większego fragmentu kraju muszą posiadać konta w wielu usługach, wozić ze sobą kilka kart chipowych, a i tak zdarza się, że finalnie jakaś stacja nie działa lub nie chce czytać karty.

Dlatego brytyjski rząd proponuje, żeby już od wiosny 2020 roku każda nowo uruchomiona oraz „obsługująca wyższą moc” stacja ładowania samochodów elektrycznych oferowała płatności kartą. Nie pomoże to przy awarii, ale przynajmniej nie będzie wymuszało na kierowcach konieczności zakładania konta i wożenia ze sobą pliku kart RFID.

> Czy obniżone zawieszenie umożliwia zaoszczędzenie energii? Umożliwia – test Nextmove z Teslą Model 3 [YouTube]

To nie wszystko. Nowe lub podlegające renowacji duże budynki mają być wyposażane w gniazda ładowania/naścienne stacje ładowania, które powinny oferować moc co najmniej 7 kW. Urządzenia powinny być uniwersalne, czyli muszą obsługiwać wszystkie dostępne na rynku samochody elektryczne – prawdopodobnie chodzi o wyposażenie ich w gniazdo lub kabel Type 2.

Jasno określona moc minimalna pozwoliłaby na stopniowe wyeliminowanie sytuacji, w których zwykłe gniazdko nazywa się miejscem, gdzie można naładować pojazd elektryczny. Owszem, sformułowanie jest prawdziwe, ale użyteczność takiego gniazdka w przypadku samochodu jest niewielka. Chyba że idziemy na trwające wiele godzin zakupy, a uzyskana energia ma wystarczyć tylko na powrót do domu:

„Ładowanie pojazdów elektrycznych” w CH Arkadia w Warszawie (c) Czytelnik Grzegorz

Jak Brytyjczycy zdefiniowali „duże” budynki? To budynki niemieszkalne (biurowce, centra handlowe itd.) posiadające więcej niż 10 miejsc parkingowych. Punkty ładowania powinny być instalowane na co piątym miejscu. Oprócz tego istniejące budynki z więcej niż 20 miejscami parkingowymi miałyby posiadać co najmniej jeden punkt ładowania od 2025 roku.

Brytyjski projekt ustawy został dopiero poddany konsultacjom publicznym. Rząd chciałby jednak utrzymać tempo prac, żeby wytyczne dotyczące wiosny 2020 roku miały szansę na realizację.

A oto, jak proste jest ładowanie samochodu elektrycznego (wideo 360 stopni, można rozglądać się po okolicy):

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]