Nasz Czytelnik, Pan Wojciech, bodaj jako pierwszy Polak odwiedził już wczoraj Supercharger v4. Przy tej okazji podzielił się z nami doświadczeniami: moc ładowania jest taka sama, wtyczka jest bardzo wygodna i w dodatku umieszczona po prawej stronie, więc nie trzeba przeciskać się za samochodem, żeby ją wyciągnąć. Posiadaczy aut innych marek ucieszy przewód, który jest prawie dwa razy dłuższy niż w Superchargerach v3. Ale są też inne dobre wieści.

Supercharger v4 z bliska

Na zdjęciach:

Na inne dobre wieści zwrócił uwagę portal TeslaNews.pl, na którym zadebiutował nasz nowy współpracownik 😉 Kiedy stacja ładowania powstawała, spekulowaliśmy, że Tesla podejdzie do zagadnienia strategicznie i zdecyduje się na obsłużenie samochodów z instalacjami klasy 800 V. Przeczyły temu niektóre komentarze, hipotezy nie wspierały też tabliczki znamionowe transformatorów. Ale teraz wiadomo już, że redakcja Elektrowozu miała rację.

Na tabliczce znamionowej Superchargera v4 widać, że obsługuje on pracę z napięciem do 1 000 woltów, poradzi sobie więc z wszystkimi typami aut, w tym także samochodami na platformie E-GMP (700-800 V), Lucidem Air (924 V), Porsche Taycan (610-835 V) czy Cybertruckiem (~900 V?). Nieznacznie obniżono natężenie ładowarki, z dotychczasowych 631 amperów (Supercharger v3) zjechano do 615 amperów (Supercharger v4), zatem szczytowe moce ładowania Tesli Model 3/Y mogą być minimalnie niższe niż na starszych ładowarkach:

Mówiąc po ludzku: Supercharger v4 jest odpowiednikiem innych ultraszybkich stacji ładowania, na przykład tych stosowanych przez Ionity. Nie jest jasne, czy będzie wdrażany na terenie Niemiec i w jakiej liczbie, ponieważ od wakacji 2023 roku zaczną obowiązywać tam przepisy, że każda nowa ładowarka musi posiadać licznik energii i możliwość płatności kartą bez rejestracji. O ile to ostatnie da się załatwić z poziomu telefonu, o tyle o homologowany licznik energii w smartfonie może być ciężko.

Pierwszy Supercharger v4 na świecie uruchomiono niedaleko Harderwijk w Holandii.

Nota od redakcji Elektrowozu: tabliczka znamionowa to jedno. Jeśli pobliskie transformatory nie obsługują pracy z napięciami ponad 500 woltów – wynika to z tabliczek znamionowych urządzeń – Supercharger v4 również nie będzie w stanie z nim pracować. Dlatego NIE należy zakładać, że Audi e-tron GT czy Hyundai Ioniq 5 już teraz osiągną na ładowarce Tesli identyczną moc ładowania, jaką osiągają na stacjach HPC (np. Ionity).

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 17 głosów Średnia: 4.9]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: