Korzystasz ze słupka ładowania przy sklepie Ikea, który jest zarządzany przez firmę Greenway. Po zakończonym procesie otrzymujesz maila, że ładowanie kosztowało 30 złotych, chociaż powinno być darmowe – o co chodzi? Czy darmowe ładowarki przy sklepach Ikea tak naprawdę nie są darmowe?

Darmowe ładowanie przy sklepach Ikea

Temat pojawił się po raz pierwszy na grupie Kierowcy samochodów elektrycznych w Polsce. Jeden z właścicieli auta i nasz Czytelnik otrzymał od Greenway informację, że jego ładowanie na słupku (AC) kosztowało go niecałe 25 złotych. Dotychczas przy sklepach Ikea można było uzupełniać energię za darmo.

Szybko okazało się, że naliczone opłaty to błąd systemu. Wynikająca z czasu ładowania kwota może przychodzić w mailowych powiadomieniach, może też pojawiać się na rozliczeniu. Jednak kwoty te NIE POWINNY zostać uwzględnione w sumie opłat za miesiąc. Gdyby stało się inaczej, należy złożyć reklamację.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem sieci Ikea, właściciel sklepów nastawia się na razie na rozbudowę sieci. Dopiero z czasem rozważane będzie wprowadzenie opłat za ładowanie.

> Tesla wymyśliła blokadę miejsc parkingowych? Polacy mieli to wcześniej!

Nota redakcji www.elektrowoz.pl: „ładowarka” to potoczna nazwa słupka ładowania, która się przyjęła, ale nie jest poprawna. Jeśli korzystamy ze źródła prądu przemiennego (AC), czyli właśnie słupka ładowania, jedyną ładowarką jest ta, która znajduje się w samochodzie. Opisywanego powyżej słupka nie należy mylić z prawdziwą ładowarką (stacją ładowania) z kilkoma przewodami i złączami – te są płatne.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]