Największy polski operator stacji ładowania pochwalił się, że uruchomił dwusetną stację ładowania w centrum handlowym Elektrownia Powiśle w Warszawie i że dziś dysponuje już ponad 200 lokalizacjami w Polsce. Firma ma też 10 magazynów energii o pojemności 90 kWh każdy.

Infrastruktura GreenWay w Polsce

Magazyny energii wykorzystywane są jako wsparcie dla szybkich stacji ładowania. Są one w stanie oddawać energię z mocą 60 kW, co przy przyłączu energetycznym o mocy 40 kW daje maksymalnie nawet 100 kW.  Zainstalowano je w następujących lokalizacjach:

  1. Gdańsk, Galeria Metropolia – ładowanie z mocą do 80 kW,
  2. autostrada A1, Port Kopytkowo – ładowanie z mocą do 100 kW,
  3. Ciechocinek, Chata Góralska – ładowanie z mocą do 100 kW,
  4. Lućmierz, Porto Fino – ładowanie z mocą do 100 kW,
  5. Krapkowice,  stacja paliw Posiłek – ładowanie z mocą do 100 kW,
  6. Łódź, CH Shopin – ładowanie z mocą do 100 kW,
  7. Przyłęk, stacja paliw BP – ładowanie z mocą do 100 kW,
  8. Mława, stacja paliw Gramax – ładowanie z mocą do 100 kW,
  9. A4, przy zjeździe Brzeg/Nysa, stacja paliw Orlen – ładowanie z mocą do 100 kW,
  10. A4, Strzelce Opolskie, stacja paliw BP – ładowanie z mocą do 200 kW [stacja jeszcze nieczynna; zdjęcie otwierające i poniższe].

Co ciekawe, nie słychać na razie o kontynuacji prac nad MOP Malankowo. W 2019 roku GreenWay Polska chwaliło się, że uruchomi pierwszą w kraju stację ładowania 350 kW właśnie w tej lokalizacji, ale później temat ucichł.

> GreenWay Polska: Pierwsza w Polsce stacja ładowania 350 kW na MOP Malankowo (A1)

Operator rozwija się dzięki własnym środkom i unijnym grantom. Jednak prezes Rafał Czyżewski żali się, że tempo rozwoju rynku samochodów jest wolniejsze niż zakładane. W pierwszym półroczu miało przybyć 3 275 aut plug-in, co może nie jest oszałamiającą liczbą na tle Europy, ale cieszy w kraju, w którym przez wiele lat przybywało po kilkaset samochodów rocznie.

Aktualizacja 2020/08/04, godz. 14.39: zadaliśmy firmie GreenWay Polska, jakie tempo rozwoju rynku samochodów elektrycznych „było zakładane”. Oto odpowiedź, jaką uzyskaliśmy od prezesa, Rafała Czyżewskiego. Pogrubienia pochodzą od nas:

W planach sprzed ponad dwóch lat zakładaliśmy, że – zgodnie z deklaracjami polskiego rządu – wsparcie dla rozwoju rynku pojazdów elektrycznych będzie znacznie większe, co powinno przełożyć się na szybszy wzrost ilości samochodów elektrycznych w Polsce. Zgodnie z tymi założeniami przyjmowaliśmy, że w Polsce w 2020 liczba pojazdów elektrycznych powinna przekroczyć 50 tys. sztuk. Dzisiaj jest ich kilka razy mniej.

Takie założenia były podstawą do przygotowywania naszych planów rozwoju sieci.

Uważamy, że stworzona do tej pory w Polsce infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych jest gotowa do obsłużenia większej liczby pojazdów. [Ich niedobór] powoduje, że poziom jej wykorzystania jest niski, co przekłada się na wysokie koszty jej utrzymania w stosunku do uzyskiwanych przychodów. Z tego powodu od dawna postulujemy wdrożenie rozwiązań, które [pomogłyby] zmniejszyć poziom ponoszonych kosztów przez operatorów w części związanej z taryfami dystrybucyjnymi (postulat wdrożenia e-taryfy).

Dodatkowo takie działanie zwiększyłoby jakość usług, umożliwiając nam zwiększenia mocy ładowarek przyłączonych do sieci OSD z poziomu 40 kW do 50 lub 100 kW (ich techniczna moc na to pozwala, moc jest jedynie ograniczona z uwagi na wysokie opłaty po przekroczeniu mocy umownej ponad 40 kW).

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 5]