Napisał do nas jeden z Czytelników. Na skrzyżowaniu ulicy Wolskiej z Sowińskiego pojechał prosto za czymś, co uznał za buspas. Efekt? Został zatrzymany przez policję, dostał 250 złotych i 5 punktów karnych. Niestety, w tym przypadku policja miała rację – a takich miejsc jest w Warszawie więcej.

Mandat za jazdę prosto z pasa do skrętu

Podobną konfigurację opisywaliśmy już przy okazji Pomnika Lotnika przy ulicy Wawelskiej. Inny nasz Czytelnik pojechał buspasem prosto i został pouczony przez policję. Teraz prawdopodobnie otrzymałby mandat.

> WARSZAWA. Samochód na buspasie przy Pomniku Lotnika i… pouczenie policji

Niestety, policja ma rację. W obu przypadkach mamy do czynienia ze zwykłym odcinkiem drogi, w którym pasy decydują o kierunkach jazdy. Ze skrajnego prawego pasa przez to skrzyżowanie mogą przejechać prosto tylko autobusy, samochody MTON (Miejski Transport Osób Niepełnosprawnych) oraz taksówki – wynika to z pionowej tablicy F-10.

Na znakach nie zostały wymienione ani samochody elektryczne, ani skutery / motocykle, które ostatnio także zostały wpuszczone na buspasy – dlatego jazda nimi na wprost będzie oznaczała złamanie prawa, ponieważ poziomy znak P-8b wymaga skrętu w prawo. Nie wolno tutaj interpretować, że skoro na tablicy F-10 jest napis „BUS”, to oznacza on prowadzący na wprost buspas. W tym przypadku napis „BUS” poprzedzony jest bowiem strzałką i oznacza kategorię pojazdów, które mogą poruszać się prosto. Sam buspas rozpoczyna się dopiero za skrzyżowaniem.

Przy okazji naszego Czytelnika dowiedzieliśmy się więc, że niedostosowanie się do znaków oznacza 5 punktów i -250 złotych w portfelu. Współczujemy i zalecamy ostrożność: takie przewinienie może zostać zarejestrowane na kamerze (na przykład przez jadącego za nami taksówkarza) i nagranie również będzie podstawą do ukarania kierowcy. Dwa takie skrzyżowania w drodze do- i z pracy i w jeden dzień nazbieramy 500 albo i 1 000 złotych mandatu oraz 20 punktów karnych!

Dodajmy przy okazji, że we Wrocławiu znajdują się nieco inne oznakowania, ale również tam kierowca samochodu elektrycznego musi zjechać z buspasa:

> Bupas i nakaz zjazdu, bo „Nie dotyczy komunikacji miejskiej” – czy można wjechać samochodem elektrycznym?

Jedynym plusem całej sytuacji jest to, że policja najwyraźniej jest już świadoma, że samochody elektryczne mogą poruszać się po pasach wytyczonych dla autobusów i nie będzie dochodziło do takich sporów, w jakich mieliśmy nieprzyjemność uczestniczyć rok temu:

 

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 4.5]