Czytelnik lotnik1976, którego znacie z komentarzy w witrynie www.elektrowoz.pl, miał okazję przetestować dogłębnie Teslę Model 3.  Samochód ocenił z perspektywy użytkownika Audi A7 – oto zapis wrażeń po spotkaniu z Teslą Model 3 Long Range AWD. Część 1/2.

Poniższa opowieść to mail od Czytelnika, w którym nasz wkład ograniczył się do poukładania i redakcji tekstu. Mimo wszystko dla wygody lektury nie stosujemy kursywy.

Słodko-gorzka przygoda z Teslą Model 3

Od 2 lat użytkuję Audi A7 3,0 TFSI Quattro (S-tronic, 333 KM). Każdy, kto choć trochę interesuje się motoryzacją, będzie wiedział, że to auto jest duże. A nawet bardzo duże. I mocne: przyspieszenie do 100 km/h trwa zaledwie 5,3 sekundy. Ale jestem już po czterdziestce, więc obecnie cenię sobie przede wszystkim komfort.

Audi A7 było moim wymarzonym autem. Od momentu pojawienia się na rynku podobała mi się jej bryła i w ogóle koncepcja sportowego sedana. Wcześniej jeździłem Audi A5 Sportback z tym samym silnikiem, dlatego Teslę Model 3 będę oceniał właśnie przez pryzmat Audi A5 i A7.

Audi A7 Sportback (2017) (c) Audi

Tesla Model 3 (c) Tesla

Skąd decyzja? Poszło o oszczędność

Od pewnego czasu w mojej głowie kiełkowała myśl, żeby spróbować przesiąść się do samochodu elektrycznego. Użytkowanie tak dużego, paliwożernego i drogiego w utrzymaniu auta jak Audi A7 po to, by codziennie pokonywać trasę, którą mógłbym z powodzeniem obsłużyć e-rowerem, wydawało mi się coraz bardziej bez sensu. Moje przejazdy są bowiem monotonne, typowa dzienna trasa to 25 kilometrów dom -> przedszkole -> biuro i później 25-30 kilometrów biuro -> zakupy -> dom.

Na szybko policzyłem sobie koszty paliwa, serwisu itp. i doszedłem do wniosku, że samochód czysto elektryczny (BEV) mógłby być ekonomiczniejszym rozwiązaniem. Tesla przyciągała moją uwagę już wcześniej, po trzykrotnych odwiedzinach w showroomie Tesli wiedziałem, że ich samochody statycznie mi się podobają. Niestety, nie było możliwości przetestowania auta przez minimum 1 dzień, więc odnalazłem Model 3 w platformie carsharingu, Turo.

/Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: nasz Czytelnik mieszka w Niemczech/

Właściciel był na tyle miły, że umożliwił na pozostawienie mojego auta na swojej posesji. Zabrałem więc moje dwie Córy i pojechaliśmy odebrać Teslę.

Czarna pantera z ogonkiem

Nie potrzebowałem wprowadzenia w samochód: dość dobrze znam ekosystem Tesli, parę godzin spędziłem na YouTube 😉 Gdy żona właściciela zajmowała się z moimi Córami rysowaniem na ekranie, ja przezbrajałem tylną kanapę. I tu pierwszy mały klops: Tesla nie proponuje gniazd Isofix, mocowania schowane są w kanapie i trzeba się trochę namęczyć, żeby porządnie zamontować foteliki.

Rozwiązanie stosowane w Grupie Volkswagena uważam za naprawdę udane.

Po krótkiej walce byliśmy gotowi do drogi. Kolejna obserwacja: miejsca w środku Tesli Model 3 jest naprawdę sporo. Płaska podłoga robi swoje, kabina jest przestronna, szklany dach dodaje poczucia dużej przestrzeni. Jeden z fotelików ustawiłem tyłem do kierunku jazdy i w Audi A5 mocno obniżał on komfort pasażera na przednim fotelu. W A7 efekt występuje już w znacznie mniejszym zakresie, a w Modelu 3 nie ma go w ogóle – pasażer z przodu może podróżować z wyprostowanymi nogami mimo pociechy za sobą.

Natomiast jeśli ktoś rozważa trzy foteliki mocowane Isofiksem, może o takiej konfiguracji zapomnieć. Raz, że na tylnej kanapie nie ma trzeciego zestawu zaczepów. Dwa, że na szerokość to po prostu nie zadziała. Już dwa masywniejsze foteliki sprawiają, że przestrzeni z tyłu robi się w sam raz dla dorosłego Pigmeja. I nikogo więcej.

Moja rodzina nie zmieści się więc do Modelu 3. Ale nie mieści się też w Audi A7 🙂

Jazda do domu

Do domu miałem około 100 kilometrów, z czego około 80 procent stanowiła jazda autostradowa, a reszta to dość wąskie i kręte drogi lokalne. Na autostradzie czułem niedowierzanie: „Jadę z dziećmi Teslą i mam ją na całą dobę!”

Po paradzie żądań z tylnej kanapy – „tato, a puść bąka samochodem”, „tato, a włącz widok z tyłu”, „tato, a zrób tęczową drogę” – mogłem się wreszcie skupić na prowadzeniu.

Pierwsze odczucie: nie ma wielkiej różnicy, nadal mam wrażenie, że jadę samochodem. Może to zabrzmi dziwnie, ale spodziewałem się jakichś znacząco innych doświadczeń. Jedyną zauważalną odmianą była cisza i… jazda może trochę przypominała mi podróż tramwajem, oczywiście odrzucając wszystko, co denerwująco-piszcząco-trzęsące w tramwajach 🙂

Aspekt akustyki bardzo mnie interesował: od początku byłem wyczulony na hałasy w samochodach, wszelkie piski, trzeszczenia, wizgi po prostu mi przeszkadzają. Jeśli macie podobnie, to elektryki są zdecydowanie dla Was – w Tesli Model 3 było CICHO. Oczywiście bez uwzględniania żądań płynących od pasażerów z tylnej kanapy 🙂

Prowadzenie

Zacząłem Wam opowiadać o autostradzie, ale muszę powiedzieć, że pierwsze kilka kilometrów przejechaliśmy po lokalnych drogach. I tam sposób prowadzenia, sposób, w jaki auto trzyma się jezdni, był rewelacyjny. Miałem wrażenie pełnej kontroli nad pojazdem dzięki nisko położonemu punktowi ciężkości i dobremu rozkładowi mas. Było wręcz trochę gokartowo (kilka rond mnie prowokowało :).

Wyjazdu na autostradę nie zapomnę. Czym innym jest oglądanie filmików na YouTube, a czym innym doświadczenie przyspieszenia na własnej skórze. Za cały komentarz niech wystarczy zdanie, które padło z ust trzylatki. Gdy w krótkim czasie zajęliśmy lewy pas autostrady, Córka krzyknęła „Tato, ‚Auta 3, Auta 3!'”, bo śmigający za oknem krajobraz skojarzył jej się z bajką.

Nie szalałem, bo na pokładzie miałem swoje Skarby – rozpędziłem się maksymalnie do 160 km/h. Potwierdzam, od 130-140 km/h w samochodzie zaczynają się dość głośne szumy powietrza, ale nadal nie trzeba podnosić głosu. Jak to wygląda, gdy porównać Tesla Model 3 i Audi A7? Audi ma dość dobrze wyciszoną komorę silnika, więc zespołu napędowego prawie nie słychać. Moim zdaniem w obu autach jest podobnie: od pewnej szybkości do kabiny przedzierają się szumy powietrza.

Domowe eksperymenty

Miałem wielkie plany dotyczące testów systemu multimedialnego, wielkości tylnej kanapy, przedniego i tylnego bagażnika, ale życie rodzinne okazało się ważniejsze. 🙂 Udało mi się tylko podciągnąć kabel, żeby sprawdzić, jak to będzie z ładowaniem ze zwykłego gniazdka. No i wiem: po kilku godzinach bateria dostała prawie tyle energii, ile zużyliśmy podczas podróży do domu.

To było ciekawe doświadczenie: nie odwiedziłem stacji benzynowej, a znów miałem pełen bak (pełną baterię)…

Gdy Dzieci zajęły się swoimi sprawami, pobawiłem się tabletem. Wniosek: wszystko jest intuicyjne i proste. Podczas jazdy zupełnie nie brakowało mi liczników za kierownicą. Po kilkunastu minutach wiedziałem, gdzie kierować wzrok, żeby znaleźć potrzebną informację.

Warto tutaj też podkreślić jedną cechę komputera Tesli: reaguje w czasie rzeczywistym. Używałem chyba wszystkich systemów pokładów europejskich i dalekowschodnich producentów i muszę powiedzieć, że oni a Tesla – to jest przepaść… Jednak żeby nie było tak słodko: przy próbie zmiany jakichś ustawień doszło do restartu. Ekran umarł i po około 2 minutach jak gdyby nigdy nic ponownie wstał.

Bagażnik

Tesla Model 3 to klasyczny sedan (klapa bagażnika otwiera się bez tylnej szyby), ale podwozie i nadwozie wózka mojego Synka zmieściło się bez problemów. To spore osiągnięcie, bo wózek z gondolką zazwyczaj stanowił problem nie do przejścia w innych autach tego segmentu. W Tesli bardzo pomaga głęboka „kieszeń” w bagażniku: podwozie wózka schowało się pionowo, weszła gondola i jeszcze spokojnie zmieściłbym tam 2 miękkie torby podróżne.

Otwór ładunkowy jest dość niski, ale szeroki. Byłem zaskoczony!

Przedni bagażnik (frunk) z kolei to dla mnie miejsce albo na kable ładujące, albo na codzienny bagaż: plecak z laptopem lub ze trzy solidne siatki z zakupami. Nie widzę tutaj różnicy między Modelem 3 a Audi A7…

Koniec części pierwszej z dwóch. Część druga zostanie opublikowana we wtorek, 17 września 2019.

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w artykule to zdjęcia ilustracyjne. NIE przedstawiają tych konkretnie samochodów, które testował nasz Czytelnik – a tylko te same modele.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 16 głosów Średnia: 4.4]