Na OLX i Otomoto pojawiają się starsze Renault Zoe w obniżonych cenach. Postanowiliśmy pokazać kilka najciekawszych naszym zdaniem egzemplarzy. Niektóre z nich obserwujemy już od pewnego czasu i zauważamy, że rzeczywiście tanieją. Oto wybrane przez nas oferty z Otomoto/OLX Renault Zoe wraz z krótkimi opisami samochodów, które, mamy nadzieję, pomogą Wam zapamiętać, na co zwrócić uwagę.

Używane i podemonstracyjne Renault Zoe

Renault Zoe to samochód segmentu B, a więc wielkości Toyoty Yaris. Nieźle sprawdzi się przy mniejszej rodzinie i w mieście, może też posłużyć do dalszych podróży. Gdy jednak mamy trójkę starszych dzieci, ich foteliki mogą nie zmieścić się w samochodzie. Redaktor www.elektrowoz.pl ma to szczęście, że jego dzieci są jeszcze małe, więc jakoś mu się udało – i przejechał samochodem przez połowę Polski.

> Samochód elektryczny i podróż z dziećmi, czyli Renault Zoe przez Polskę [WRAŻENIA, test zasięgu]

Żadne Renault Zoe nie jest wyposażone w gniazdo szybkiego ładowania prądem stałym (DC), ale auta dość szybko ładują się z użyciem prądu przemiennego (AC): modele R potrafią wykorzystywać do 22 kW, modele Q – do 43 kW. Jednak ładowarek obsługujących taką moc na złączu Type 2 jest w Polsce stosunkowo niewiele – standardem stały się 22 kW.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie? Renault Zoe jest w Polsce oferowany wraz z baterią (czyli BEZ konieczności leasingu akumulatorów trakcyjnych) od około dwóch lat. U naszych zachodnich sąsiadów pozwolono na wykup baterii jeszcze później – pod koniec 2017 lub w 2018 roku. Dlatego na sprowadzane samochody trzeba BARDZO uważać, bo zwykle są to oferty z obowiązkowym leasingiem baterii albo po prostu bez akumulatorów trakcyjnych. Koszty leasingu niweczą wszelkie oszczędności z jazdy na prądzie, a auto bez akumulatorów jest całkowicie bezużyteczne. Z tego względu uznaliśmy, że nie będziemy opisywać aut sprowadzanych, żeby nikogo nie wpuścić na minę.

A oto już oferty:

Renault Zoe R240 22 kWh: 70 tysięcy złotych*

*) Zgodnie z informacją uzyskaną od właściciela, cena to 69 900 złotych brutto, a nie kwota widoczna poniżej.

Bateria: 22 kWh
Zasięg: ~150-160 km w dobrych warunkach
Ważne: starsza wersja samochodu

Dwuletni Renault Zoe użytkowany przez frmę. Warto zwrócić uwagę na przebieg: około 7 tysięcy kilometrów – to mniej niż obecne samochody demonstracyjne w salonach przejeżdżają w kilka miesięcy. Dlaczego? Otóż auto wyposażone jest w baterię o pojemności 22 kWh, czyli jest to model poprzedniej generacji. Właściciel prawdopodobnie poruszał się po okolicy i nie wypuszczał się w dalsze trasy, ponieważ nie pozwalał na to zasięg samochodu.

Gdy uda nam się wynegocjować lepszą cenę, ten Renault Zoe może być ciekawą alternatywą dla Nissana Leafa 24 kWh. Plusami są bateria wykupiona na własność i zasięg auta lepszy niż w Leafie. Minusem jest natomiast mniejsza ilość miejsca na tylnej kanapie i w bagażniku oraz wolniejsze ładowanie.

Ogłoszenie TUTAJ.

Renault Zoe R90 ZE 40 z Vip Car Opole: 120 tysięcy złotych (-18,1 procent)

Bateria: 41 kWh
Zasięg: ~250 km w dobrych warunkach
Ważne: najbogatsze wyposażenie

Podemonstracyjny samochód z Opola w cenie około 13 tysięcy złotych niższej niż kosztuje bazowa cena Renault Zoe z taką baterią i tym silnikiem (Life = 132 500 zł). Warto mu się przyglądać, bo zniesienie akcyzy na samochody elektryczne może doprowadzić do niższych cen w salonach, więc to auto również może jeszcze potanieć, żeby nie wyglądało na zbyt drogie na tle samochodów nowych.

Powinno utracić na wartości również z powodu przebiegu, który, jak to w aucie demonstracyjnym, raczej rośnie.

Ogłoszenie TUTAJ.

Renault Zoe Q90 z Uni-Car SA: 119,5 tysiąca złotych (-16 procent)

Bateria: 41 kWh
Zasięg: ~230 km w dobrych warunkach
Ważne: silnik Continental (Q), ładowanie 43 kW

Mamy wrażenie, że Uni-Car w Bydgoszczy chce ten samochód sprzedawać, ale niekoniecznie ma zamiar go sprzedać (porównaj tekst z czerwca 2018: Renault Zoe Q90 41 kWh po taniości (powiedzmy…) – tylko 120 tysięcy złotych). A szkoda, bo to może być gratka dla kogoś dysponującego gniazdem siłowym lub mieszkającym obok stacji ładowania z darmową energią. Zamontowany w samochodzie silnik Continentala sprawia, że auto jest nieco żwawsze niż wersja z silnikiem Renault (Q90 vs R90), ale najważniejsza jest możliwość ładowania z mocą do 43 kW. Jeśli tylko ładowarka obsługuje 43 kW, to powyższy Renault Zoe będzie ładował się równie szybko, jak Nissan Leaf 24 kWh podłączony przez Chademo.

Renault coraz mniej chętnie sprzedaje modele Q, dlatego samochodowi warto się przyglądać. Spodziewamy się, że w okolicy połowy roku 2019 cena tego Zoe może zacząć gwałtownie spadać.

Ogłoszenie TUTAJ.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 4.5]