Informowaliśmy 20 marca o samochodzie autonomicznym Uber, który jako pierwszy pojazd tej kategorii w historii zabił człowieka (pieszą). Według najnowszych raportów policyjnych, samochód jest niewinny: piesza miała gwałtownie wejść na ulicę.

Samochód autonomiczny i śmierć pieszej

Jak donosi San Francisco Chronicle, raporty policyjne wskazują, że kobieta pchająca rower z workami weszła nagle ze środkowego pasa. W tym momencie została uderzona przez przejeżdżający samochód autonomiczny Uber. Auto podróżowało z szybkością 61 kilometra na godzinę (38 mph) przy obowiązującym ograniczeniu do 56 km/h (35 mph) i nie usiłowało hamować.

> Ile na jednym ładowaniu przejeżdżają samochody elektryczne dostępne w Polsce? [WYKRES]

Kierowca zeznał, że piesza pojawiła się przed nimi niespodziewanie. Pierwszym sygnałem związanym z wypadkiem, który do niego dotarł, był huk uderzenia. 49-letnia kobieta była nieprzytomna w momencie przyjazdu służb, zmarła w szpitalu. Według raportu policyjnego mogła być bezdomna.

Po obejrzeniu wideo z samochodu, policja przyznała, że uniknięcie kolizji byłoby trudne i dla samochodu autonomicznego, i dla kierowcy.  Kobieta wyszła z cienia wprost na drogę w odległości około 90 metrów od dobrze oświetlonego przejścia dla pieszych. Wideo nie zostało udostępnione mediom.

> Stawki Greenway: cennik jest przesadzony czy odpowiedni? [OPINIE]

Według pierwszych ocen policji, Uber (jako właściciel samochodu) w tym przypadku nie zawinił. Niewykluczone są jednak zarzuty dla operatora samochodu.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 4.5]