Właściciel Tesla Model 3 użyczył auto znajomemu, który jeździ Priusem. Kierowca Toyoty przyznał, że był lekko wystraszony, bo Model 3 jest inny niż jego dotychczasowe samochody – ale mu się spodobało i czuł, że nawet do jazdy z jednym pedałem przywykłby po 1-2 dniach.

Tesla Model 3: zupełnie inna, a mimo to całkiem normalna

Kierowca Priusa już na starcie stwierdził, że samochód zdecydowanie wymaga lektury instrukcji obsługi, żeby go pojąć. Łatwo zatem wywnioskować, że czuł się w kabinie nieco obco, a ekran upstrzony informacjami raczej mu nie pomagał. Przyznał zresztą, że był onieśmielony komputerem – ale przyzwyczajenie się do Tesli zajęło mu mniej niż 25 minut.

> Polski Samochód Elektryczny nadal w powijakach. Spółka wstydzi się przyznać do porażki?

Gdy zauważył na drodze Priusa, żartował „Prius? Facet, kup prawdziwy samochód, mówię poważnie”. Błyskawicznie wystartował z zielonego światła i zostawił Toyotę daleko z tyłu. Zupełnie poważnie wyznał wtedy, że jeszcze nigdy w życiu nie jechał samochodem z takim przyspieszeniem. Doświadczył tego, o czym mówią wszyscy kierowcy, którzy po raz pierwszy w życiu wdepnęli gaz do dechy w mocniejszym elektryku: „gęba sama się śmieje”.

Po włączeniu Autopilota kierowca ponownie się zestresował. Zaskoczyło go, że samochód gwałtownie ustawił się na środku pasa. Obawiał się też, że auto nie poradzi sobie z regulowaniem szybkości i nie wyhamuje przed zwalniającym autem. Spodobało mu się natomiast, że Model 3 potrafił sam zmienić pas po włączeniu kierunkowskazu.

> Nowe funkcje Tesli: gra Pole Position ze sterowaniem kierownicą, Tryb Romantyczny (z kominkiem) i pierdząca poduszka [WIDEO]

Warto zobaczyć:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 5]