Prezes Toyota Europe, Johan van Zyl, zapowiedział, że w 2021 roku Toyota chciałaby mieć na naszym kontynencie samochody czysto elektryczne. Rozpocznie się od SUV-ów (crossoverów) i vanów, niewykluczone zatem, że będą to warianty Toyoty C-HR oraz dostawczej Toyoty ProAce.

Samochody elektryczne Toyoty – wreszcie!

Johan van Zyl wyznał portalowi AutoNews (źródło), że decyzja o SUV-ie wynika z faktu, że auta elektryczne są stosunkowo drogie. Z kolei wprowadzenie na rynek vana bierze się z rosnących w miastach stref zeroemisyjnych. Jednak ta zapowiedź idealnie wpisuje się w aktualną strategię Toyoty.

Od 2019 roku Toyota oferuje w Chinach Corollę Plug-in (Toyota Corolla PHEV / Levin PHEV), a w 2020 do sprzedaży ma trafić całkowicie elektryczna Toyota C-HR (zdjęcie na górze). Niewykluczone zatem, że auto dojedzie również na nasz kontynent.

Gdy natomiast chodzi o vany, to elektryfikacja Toyoty ProAce wydaje się być tylko kwestią czasu: samochód produkowany jest w fabryce Grupy PSA i sprzedawany jest także jako Citroen Jumpy albo Peugeot Expert. A Grupa PSA oficjalnie zapowiedziała mocne wejście w elektryfikację od 2020 roku:

> Grupa PSA: Peugeot Expert i Citroen Jumpy jako pierwsze dostawcze elektryki. To lepsze niż hybrydy!

Warto jednak dodać, że japoński producent nadal stoi na stanowisku, że samochody elektryczne nie zastąpią na razie aut spalinowych: „Miną lata zanim cena [aut elektrycznych] bez dofinansowań stanie się konkurencyjna do cen samochodów o napędzie konwencjonalnym”. Szef sprzedaży na Europę, Matt Harrison, twierdzi nawet, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat producenci będą wytwarzać więcej elektryków niż wyniesie zapotrzebowanie na rynku. Wszystko po to, by sprostać normom emisji dwutlenku węgla.

Na zdjęciu: elektryczna Toyota C-HR oficjalnie zadebiutuje w Chinach w 2020 roku

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]