Nabywcy Tesli w Europie, którzy zdecydowali na zakup Rozszerzonego Autopilota (EAP) lub Pełnej Zdolności do Samodzielnej Jazdy (FSD), otrzymują informację, że będą musieli zaczekać na odbiór. Tesla przygotowuje bowiem aktualizację oprogramowania, która powinna wyłączyć jedną z funkcji pakietu.

Deaktywowana opcja to ponoć umiejętność automatycznego zjazdu z drogi w trybie NoA. Lub automatyczna zmiana pasa ruchu, też w trybie NoA

Jak pisze portal Drive Tesla Canada, update software’u powinno wyłączyć funkcję automatycznego zjazdu z drogi szybkiego ruchu, gdy samochód znajduje się w trybie Nawigacji na Autopilocie (Navigate on Autopilot, NoA, źródło; wymagany co najmniej pakiet Rozszerzonego Autopilota/EAP). Umiejętność ma zostać usunięta tymczasowo, jej brak ma być odpowiedzią na śledztwo niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Ruchu Drogowego (KBA).

Dodajmy, że są to tylko spekulacje, ponieważ KBA zainteresowało się rzekomo zmianą pasa ruchu na Autopilocie, a nie automatycznymi zjazdami. Funkcja ta miała przebiegać bez należytego nadzoru nad kierowcą.

Aktualnie automatyczna zmiana jest w rzeczywistości półautomatyczna i wymaga podwójnej reakcji ze strony człowieka. Po sugestii samochodu kierowca 1/ musi włączyć właściwy kierunkowskaz, powinien też 2/ delikatnie ruszyć kierownicą w dowolną stronę, żeby udowodnić, że nadzoruje auto. Od tego momentu Tesla jest w stanie zmienić pas na sąsiedni i nie przerwie tej operacji jak Hyundai czy Kia z HDA2 nawet wtedy, gdy zdejmiemy ręce z kierownicy.

Jako ciekawostkę możemy dodać, że podczas naszych niedawnych jazd Teslą Model Y z najnowszą wersją EAP/FSD samochód nie wykonał poprawnie ani jednego zjazdu w trybie Navigate on Autopilot (trasy: Warszawa – Kazimierz Dolny przez S17 i Warszawa – Stryków przez A2). Przed zjazdami auto wyświetlało komunikat ostrzegawczy o niedostępności NoA i przechodziło w tryb normalnego Autopilota, który nie pilnuje trasy podróży, lecz tylko śledzi jezdnię. Za rozgałęzieniami funkcja NoA wracała, o ile tylko pozwalała na to droga.

FSD dostępnego w Europie nie należy mylić z FSD beta z nagrań z Ameryki Północnej. Nasza wersja pakietu dysponuje bardzo ograniczonym zestawem funkcji, daleko jej do chęci eksperymentowania na ulicach miasta, nawet łuki może pokonywać o mniejszej krzywiźnie niż jej amerykańska odmiana. Wszystko przez regulacje Europejskiej Komisji Gospodarczej przy ONZ (UNECE), które zostały zaakceptowane przez kraje Starego Kontynentu. Dopiero państwa samodzielnie lub Unia Europejska jako całość może te przepisy znieść albo doprecyzować.

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: z „wszystkimi siedmioma” w tytule to oczywiście żart. Nie znamy liczby zakupionych aut z EAP czy FSD. Bylibyśmy jednak bardzo zdziwieni, gdyby ludzie masowo decydowali się na zakup FSD za 39 000 złotych. W chęć wyboru EAP przez większą grupę ludzi wierzymy, bo funkcja uprzyjemnia kontakt z autem i pozwala na skorzystanie choćby z Nawigacji na Autopilocie (NoA).

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: