Elon Musk poinformował o kolejnym opóźnieniu Tesli Roadster. Samochód zacznie trafiać do odbiorców za dwa lata, w 2023 roku, o ile w 2022 roku nie będzie problemów z łańcuchem dostaw. Na razie problem istnieje, Tesla nie oferuje haka w Modelu 3, w Modelu Y zrezygnowała z elektroniki sterującej fotelem pasażera, inne firmy sprzedają auta bez modułów łączności.

Tesla Roadster „za dwa tygodnie”. To pewne

Zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami Tesla Roadster miała być dostarczana w 2020 roku. Oczywiście termin szybko się przesunął, a nawet gdyby się nie przesunął, to zeszły rok był na tyle pokręcony, że i tak by się przesunął. I wszyscy uznaliby to za normę.

Teraz Musk mówi o 2023 roku i wszyscy mniej więcej wiemy, dlaczego samochód może pojawić się wtedy albo nawet później. Tesla obiecała przyspieszenie do 60 mph / 97 km/h trwające 1,9 sekundy, ponad 400 km/h szybkości maksymalnej i 998 kilometrów zasięgu. Przyspieszenie uda się wykręcić dzięki nowym silnikom Plaid i dyszom na sprężone powietrze, szybkość maksymalną być może też, ale do prawie 1 000 kilometrów zasięgu potrzebne są ogniwa 4680 z krzemowymi anodami. Tych nie ma, przynajmniej w masowej produkcji.

Nawet gdy będą, najpierw trafią do Tesli Model Y, Cybertrucka i Semi. To trzy bardzo duże projekty, z których każdy wymaga sporej ilości ogniw Li-ion, żeby zaspokoić potrzeby rynków. A Tesla Roadster jest zupełnie oficjalnie traktowana jak piękny gadżet, perłę w koronie pojazdów Tesli. W dodatku rok 2021 był trudny, gdy chodzi o dostęp do mikrokontrolerów. Jak pisze Musk (źródło):

(…) [nawet] gdybyśmy mieli 17 nowych produktów, nie miałoby to znaczenia, bo żaden nie byłby dostarczany.

Z tego powodu Roadster został przesunięty na rok 2023. I to pod warunkiem, że w 2022 roku nie dojdzie do kolejnego „mega dramatu”.

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: nie chcemy być jak pewien dziennikarz opisujący rynek nieruchomości, który na szczycie bańki pisał, że „taniej już nie będzie”. Wygląda jednak na to, że im dłużej będziemy zwlekać z zamówieniem auta, tym dłużej na nie poczekamy. Jeśli chcemy mieć samochód szybko, chwytajmy to, co jest w ofercie dealera, bo problemy z dostępem do elektroniki mają się rozwiązać dopiero w 2022 roku.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]