Tesla zaprezentowała respiratory, w których ekrany kontrolne to wyświetlacze Tesli Model 3/Y, a jednostki sterujące to wprost systemy multimedialne samochodu (MCU). Przyszło nam do głowy, że skoro branża motoryzacyjna tak się aktywizowała, mogłyby nam się przydać kompetencje ludzi z ElectroMobility Poland.

Respiratory z części samochodowych

Kilka dni temu informowaliśmy o respiratorach montowanych w fabryce Seata, w których jako bazę wykorzystano silniczki od wycieraczek. Teraz interesujące wieści z Tesli, która w zaledwie 2,5 tygodnia zdołała przeprogramować komputer multimedialny Modelu 3/Y, by sterował działaniem respiratora. Pozostałe części pochodzą z firmy Medtronic.

Choć pod filmem na YouTube pojawiło się trochę żartów o przełączaniu urządzeń w tryb Insane, żeby pacjent „się nie nudził” albo żeby osiągał 60 oddechów w 1,9 sekundy, było też sporo głosów autentycznego zachwytu, jak wiele udało się osiągnąć w tak krótkim czasie. Szczególnie, że na ekranie monitora widać, że tryb respiratora to jeden z modułów większego oprogramowania – w tle zapewne działa klasyczny software Tesli.

Przy tej okazji zaczęliśmy się zastanawiać, czy na podobny ruchu nie powinno zdecydować się ElectroMobility Poland, które odpowiada za Polski Samochód Elektryczny. Firma ma kompetencje inżynierskie, ma zasoby pieniężne, ma szeroką sieć połączeń wykorzystywaną do pracy nad autem, ma trochę wolnego czasu, bo przemysł i tak stoi – być może stąd mógłby przyjść ratunek?

> Niemieckie e.Go bankrutuje. Polski Samochód Elektryczny jest w znacznie lepszej sytuacji

Pozostawiamy to pytanie otwarte.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 4]