Tesla ogłosiła wyniki finansowe za trzeci kwartał 2019 roku (Q3 2019), a przy okazji zadeklarowała, że spodziewa się przyspieszenia prac nad Teslą Model Y. Crossover ma trafić do produkcji latem 2020 roku, a nie jesienią, jak wcześniej zapowiadano. Może mieć to ciekawe konsekwencje rynkowe.

Tesla Model Y zrobi zamieszanie na rynku?

Zmiana może wyglądać na kosmetyczną, ale z kilku względów jest istotna. Po pierwsze: może wpłynąć na przesunięcie dostaw samochodu do Europy o kwartał, czyli z początku roku 2021 na koniec roku 2020. Po drugie: niemal na pewno przyspieszy czas dostaw samochodu w Stanach Zjednoczonych.

Tymczasem w amerykańskich salonach w czerwcu 2020 roku zadebiutuje VW ID.4 [Crozz], nieco wcześniej na rynku powinien w końcu być dostępny Mercedes EQC. Jeśli firmie Elona Muska uda się uruchomić szybciej produkcję, Model Y będzie deptał swoim konkurentom po piętach – a jednocześnie będzie samochodem najbardziej dopracowanym ze względu na bazę, jaką jest sprzedawany od 2017 roku Model 3.

> Czarna Tesla Model Y uchwycona na drodze publicznej. Napompowana jak BMW X6, będzie hit? [YouTube]

Tesla chwali się, że działa w lepszym tempie niż planowano, ponieważ korzysta z doświadczeń zdobytych podczas rozruchu Gigafactory 3 w Szanghaju (Chiny). Jednocześnie firma obiecuje, że kapitał niezbędny do startu produkcji będzie o połowę niższy niż w wypadku Modelu 3 (źródło).

Tesla Model Y to elektryczny crossover segmentu D-SUV o nieco większej przestrzeni w kabinie niż Tesla Model 3, prawdopodobnie identycznych zespołach bateryjno-napędowych oraz odrobinę słabszych osiągach i zasięgach – ze względu na sylwetkę i zapewne masę. Auto od kilkunastu dni bywa regularnie widywane na drogach Kalifornii.

> Tesla Model Y – coś się zaczyna dziać. Samochody pojawiają się przy fabryce, na lawetach i w testach zderzeniowych [WIDEO]

Zdjęcie otwierające: Tesla Model Y (c) mrleetesla / Twitter

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 5]