Sandy Munro przyjrzał się dokładnie strukturze tyłu Tesli Model Y w porównaniu do Tesli Model 3. Zauważył, że konstrukcja powstała w oparciu o trzy główne części, podczas gdy w Modelu 3 było ich osiemdziesiąt, a z mocowaniami – ponad sto. To oznacza, że wyprodukowanie Modelu Y powinno być znacznie tańsze.

Tył Tesli Model Y vs Model 3

Na ujęciu rozebranego tyłu Tesli Model 3 widać, że składa się on z wielu zespawanych, sklejonych lub skręconych ze sobą części. One wszystkie pełnią oczywiście jakąś funkcję, są istotne, ale według inżyniera jest ich tam stanowczo za dużo. Nie spodobała mu się ta konstrukcja, uznał ją za przesadnie skomplikowaną – a więc pewnie też drogą.

Na tym tle struktura Modelu Y wygląda jak arcydzieło optymalizacji. Całość składa się z zaledwie trzech głównych elementów konstrukcyjnych, jeśli uwzględnić w nich wspornik łączący dwie duże części (nieco na lewo od środka zdjęcia, obwiedziony białą linią):

To rozwiązanie skojarzyło się Munro z samolotem. Lekko nawiązuje również do dawnego wniosku patentowego Tesli, z którego wynikało, że samonośne nadwozie Modelu Y mogłoby być jednym odlewem. Nie jest jednym, ale mniejsza liczba części oznacza zarówno łatwiejsze naprawy po ewentualnej stłuczce, jak też niższe koszty produkcji.

> Tesla Model Y i wielka maszyna odlewnicza. 70 części nadwozia zredukowane do 1 (jednej!)

To podpowiada nam, dlaczego Elon Musk chciałby, żeby auto stało się wyjątkowo popularne: choć jest większe niż Model 3, co sugeruje wyższą cenę, powinno dawać się produkować szybciej i taniej. Tesla teoretycznie ma więc na nim wyższą marżę, zarabia więcej, więc może inwestować w kolejne produkty.

Opowieść o tyle Tesli Model Y i innych elementach auta:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4.8]