Volkswagen zaprezentował w tym roku dwa samochody czysto elektryczne: VW ID.3 oraz nowego VW e-Up. Ten pierwszy dostępny jest na razie tylko w droższej edycji 1st w cenie „poniżej 40 tysięcy euro” (~170 tysięcy złotych), ten drugi kosztuje ponad 20 tysięcy euro. Tańsze modele są raczej mało prawdopodobne przed rokiem 2023.

Na naprawdę tani samochód elektryczny Volkswagena na platformie MEB jeszcze poczekamy

Choć niemiecki producent zapowiada cenową ofensywę, po dokładnym wsłuchaniu się w obietnice zauważymy, że sytuacja wcale nie jest tak różowa. Volkswagen ID.3 1st ma kosztować „poniżej równowartości 170 tysięcy złotych”, co jest dość zabójczą kwotą jak na typowe auto kompaktowe (segment C).

> Ceny VW ID.3 1st w Polsce: poniżej 170 tysięcy złotych za podstawowy wariant z baterią 58 kWh [nieoficjalnie]

Sytuacji wcale nie zmienia wariant z mniejszą baterią w cenie „poniżej 30 tysięcy euro” (~130 tysięcy złotych), bo tego po prostu… nie ma. I nie będzie na rynku przed rokiem 2020. Osoby, które przyzwyczaiły się, że samochody elektryczne są drogie, cieszą się z Volkswagena e-Upa za nieco ponad 20 tysięcy euro, ale to także jest wysoka kwota – w końcu za auto segmentu A płacimy tyle, ile za spalinowego VW Golfa!

> Cena VW e-Up (2020) znana: 21 975 euro. W Polsce będzie od niecałych 80 tysięcy złotych? [IAA 2019]

Tanio będzie za kilka lat

Dziennikarze portalu Autocar dowiedzieli się, że na razie nie ma szans na naprawdę tani samochód elektryczny na platformie MEB. Chodzi o Volkswagena ID.1 lub ID.2, którego zapowiedziano podczas premiery ID.3 w maju 2019 roku, a który miałby kosztować poniżej 20 tysięcy euro. W Polsce byłyby to kwoty wynoszące 70 i mniej tysięcy złotych, czyli okolice bazowych cen VW T-Crossa (od 18 695 euro w Niemczech, od 69 790 zł w Polsce).

VW ID.1/ID.2 miałby być małym elektrykiem zbudowanym na platformie MEB, czyli autem nowocześniejszym innym niż obecny VW e-Up (2020).

Według Herberta Diessa, prezesa Volkswagena, wersja produkcyjna takiego samochodu prawdopodobnie nie pojawi się przed 2023 rokiem. Jak powiedział: „Przed nami długa droga. Naprawdę ciężko jest uzyskać wystarczający zasięg w samochodzie poniżej 20 tysięcy euro” (źródło). Firma deklaruje to, choć niedawno wyszło na jaw, że udało jej się wynegocjować ceny za ogniwa na poziomie tych, które prognozowano dopiero na rok 2025:

> Volkswagen płaci już mniej niż 100 dolarów za 1 kWh baterii VW ID.3. To gdzie te elektryki w cenie aut spalinowych?!

Łatwo to zauważyć obserwując działania rynkowe niemieckiego producenta: Volkswagen skupia się dziś na samochodach drogich (VW ID.3 1st), droższych (VW ID.4) i jeszcze droższych (VW ID. Vizzion). Na twardą konkurencję na rynku i auta tanie przyjdzie jeszcze pora, niestety. Kto chciałby kupić auto elektryczne w dość niskiej cenie jak na elektryka, na razie musi zadowolić się trojaczkami VW e-Up / Skoda CitigoE iV / Seat Mii Electric.

Zdjęcie otwierające: Volkswagen ID.3 i modelka (c) Volkswagen

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 3]