Zgodnie z danymi zebranymi przez InsideEVs, rok 2019 nie jest najlepszy dla Nissana Leafa. Sprzedaż samochodu spada w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Europie – i to mimo faktu, że producent wprowadził niedawno do oferty nowszą wersję z większą baterią (Nissan Leaf e+).

Wyniki sprzedaży Nissana Leafa na świecie

W okresie od stycznia do końca września 2019, Nissan Leaf ulokował się na 5. miejscu w Europie wśród najchętniej kupowanych samochodów elektrycznych. W tym samym okresie minionego roku był na pierwszej pozycji – ale wtedy do nowych właścicieli trafiło 40 tysięcy egzemplarzy auta, a teraz było ich już tylko 21 tysięcy (źródło).

W Stanach Zjednoczonych sprzedaż samochodu spadła do 10 686 egzemplarzy, czyli o 15 procent rok do roku. W Japonii zainteresowanie zmalało o 24 procent (do 16 325 egzemplarzy), choć trzeba dodać, że na tle pozostałych lat – oprócz roku 2018 – i tak prezentuje się całkiem nieźle.

Wygląda na to, że Amerykanie najbardziej zaufali modelowi w 2013 i 2014 roku, być może na fali zainteresowania wywołanej premierą Tesli Model S. Japonia z kolei mocno uwierzyła w drugą generację samochodu, która w sprzedaży pojawiła się pod koniec 2017 roku. Z czasem jednak sympatia do auta przygasła, a liczne głosy rozczarowania dotyczące problemów z szybkim ładowaniem (Rapidgate) na pewno nie pomogły.

> Awaria baterii Nissana Leafa. „Jeśli Tesla będzie miała trzy serwisy w Polsce, to Nissana nikt nie kupi” [Czytelnik]

Miłośnicy marki z pewnością czekają na salon motoryzacyjny w Tokio 2019, kiedy to producent ujawni zupełnie nowy samochód: elektrycznego crossovera. Auto ma trafić do sprzedaży za kilkanaście miesięcy.

Zdjęcie otwierające: Nissan Leaf e+ (c) Nissan

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 3.7]