Jeden z analityków giełdowych o niezłej skuteczności (69 procent) twierdzi, że przyspiesza liczba rezygnacji z Tesla Model 3. Zarekomendował sprzedaż akcji producenta, co spowodowało spadek ich wartości na giełdzie o 2 procent. Tesla zaprzecza doniesieniom, proteslowy portal Electrek stara się zbijać argumenty.

Ludzie odwołują rezerwacje? To… niewykluczone

Według jednego z analityków cytowanego przez portal Electrek (źródło), liczba rezygnacji z rezerwacji przebiła liczbę nowych depozytów. W efekcie kurczy się baza potencjalnych klientów. Wpływ na to mają następujące czynniki:

  • brak dostępności najtańszej, bazowej wersji Modelu 3,
  • długi czas oczekiwania,
  • koniec dopłat do samochodów elektrycznych.

W sierpniu 2017 liczba utraconych potencjalnych klientów wynosiła 12 procent. Dziś, niemal rok później, ma to być prawie dwa razy więcej. Nie pomaga fakt, że podstawowy wariant samochodu stanie się dostępny najwcześniej w 2019 roku, czyli do klientów zacznie trafiać w 2020 roku. Dlatego analityk twierdzi, że  struktura kapitałowa firmy Elona Muska jest nie do utrzymania – firma raczej nie osiągnie zysków w drugiej połowie bieżącego roku.

> Bob Lutz: TESLA? Ludzie będą mówić „Jaka szkoda, że ZBANKRUTOWAŁA”

Choć Electrek twierdzi inaczej, brak dostępności Modelu 3 50 kWh faktycznie może być zniechęcający. Rata leasingowa w wysokości 800-900 dolarów (równowartość 3-3,3 tysiąca złotych) za wariant Long Range przez następne lata to znacznie mniej porywająca oferta niż rata w wysokości 500 dolarów (równowartość 1,9 tysiąca złotych).

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 8 głosów Średnia: 4.5]