Hiszpański Seat poprowadzi zespół projektowy, którego celem będzie stworzenie samochodu elektrycznego w cenie poniżej 20 tysięcy euro. Ma to być odpowiednik Seata Ibizy / Volkswagena Polo (segment B) i powinien trafić na rynek najpóźniej w roku 2023.

Tani elektryk koncernu Volkswagena wyjedzie z Seata

Samochód elektryczny segmentu B już dziś konkurowałby z Renault Zoe i BMW i3, a w przyszłości przyjdzie mu się zmierzyć również z Peugeotem e-208, Oplem e-Corsa, Skodą Felicią E czy małymi crossoverami pokroju Hyundaia Kony Electric i Kii e-Soul (segment B-SUV).

Zgodnie z założeniami Grupy Volkswagen w Seacie ma powstać cała rodzina podstawowych elektryków na platformie MEB kosztujących mniej niż 20 tysięcy euro (równowartość 85-90 tysięcy złotych). Prezes Seata, Luca de Meo, potwierdził nawet, że do projektu przydzielono już 300 inżynierów pracujących w Barcelonie (źródło).

Opracowane przez hiszpańską markę auto elektryczne ma mieć około 4 metrów długości i stosunkowo mały zasięg, który uczyni z niego „najbardziej przyjazny dla środowiska sposób poruszania się po mieście”. Deklaracje tego rodzaju sugerują około 150-200 kilometrów na jednym ładowaniu. Trudno powiedzieć, czy mniejsze liczby wchodzą w grę – Volkswagen e-Up ze 107 kilometrami realnego zasięgu raczej nie zaskarbił sobie sympatii odbiorców.

Opracowany przez Seata samochód lub rodzina aut ma trafić na rynek do 2023 roku. W najbliższym czasie natomiast możemy spodziewać się rynkowych debiutów Seata Mii Electric oraz el-Borna. Pierwszy powinien pojawić się na początku 2020 roku, drugi – pod jego koniec.

Na zdjęciu: przód elektrycznego Seata el-Borna (c) Auto Bild / YouTube

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]