Efekt Osborne’a to zmora wszystkich perfekcjonistów. Gdy ogłaszają oni, że kolejna generacja produktu będzie lepsza niż obecna, mogą zniechęcić klientów do zakupu aktualnej wersji. W efekcie ich płynność finansowa ulega zaburzeniu i firma pada.

Według pewnego badacza w ciągu następnych kilku lat będziemy obserwować wpływ efektu Osborne’a na branżę motoryzacyjną. A konkretnie na sprzedaż samochodów nieelektrycznych (Nie-EE? Nieee… 😉 ).

Ludzie przestaną kupować auta spalinowe, gdy zobaczą, że nawet producenci przestali w nie wierzyć

Efekt Osborne’a wziął swoją nazwę z firmy Osborne Computer Corporation. W trakcie sprzedaży komputera Osborne 1 rozpoczęła ona tajne prezentacje doskonalszego modelu Osborne Executive. Informacje wyciekły na rynek i dealerzy wstrzymali zamówienia wariantu Osborne 1, bo spodziewali się, że wkrótce do oferty trafi lepszy sprzęt.

W efekcie firma zbankrutowała, bo Osborne Executive nie był jeszcze gotowy (źródło).

Zdaniem naukowca z University of West Alabama, Raya Willsa, w ciągu najbliższych pięciu lat efekt Osborne’a objawi się w branży motoryzacyjnej. Globalna sprzedaż samochodów spalinowych już wyhamowała i od kilku lat spada. Tymczasem elektryki (ciemna zieleń) wystrzeliły do góry w sposób, który trudno było przewidzieć obserwując rynek starych hybryd (najjaśniejsza zieleń):

Wills uważa, że osoby poszukujące elektryków kompletnie nie są zainteresowane hybrydami – co tłumaczyłoby, dlaczego hybrydy plug-in jakoś nie mogą się rozpędzić. Jego zdaniem klienci zaczną w najbliższym czasie dostrzegać, że auta elektryczne są po prostu lepsze. Domyślamy się, że chodzi o to, że przyspieszają dynamiczniej, jeździ się nimi za grosze w wyższym komforcie (ciszy) i przekonali się do nich nawet wielcy producenci:

> Z fabryki Volkswagena w Zwickau wyjechało ostatnie auto spalinowe

Ludzie nie zechcą kupować produktów, które wkrótce staną się przestarzałe, więc trudno je będzie odprzedać. Dlatego rok 2025 będzie ostatnim, w którym pojawią się chętni na nowe auta spalinowe. Od roku 2026 na rynku pierwotnym będą oferowane wyłącznie elektryki, zmiecione z niego zostaną nawet hybrydy.

Przyczynią się do tego również producenci, którzy zauważą rosnący popyt i zaczną sprzedawać kolejne modele aut. A im więcej na rynku będzie elektryków (i fabryk je produkujących), tym, siłą rzeczy, mniejszą liczbę nabywców znajdą samochody spalinowe. Bo auta elektryczne nie będą konkurować ze sobą, lecz zaczną wypierać modele warkoczące:

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: Jest w tym logika. 🙂

Warto poczytać: The Osborne Effect: Why new car sales will be all electric in six years

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 22 głosów Średnia: 3.2]