Portal Motor1.com opublikował zdjęcia Renault Zoe (2020) w maskowaniu. Dziennikarze spekulują, że mimo podobnego wyglądu, samochód powstanie na nowej platformie, która zostanie wyprodukowana w ramach Renault-Nissan-Mitsubishi. Ale nawet jeśli do tego nie dojdzie, auto otrzyma większą baterię.

Nowy Renault Zoe – co wiemy, co spekulujemy

Nowy Renault Zoe kształtem ani wymiarami (segment B) nie różni się zbytnio od swojego poprzednika. Zamaskowane reflektory sugerują mocniejsze nawiązania do obecnego trendu w Renault, czyli świateł do jazdy dziennej mających postać cienkich wąskich ramek ulokowanych na brzegach lamp (patrz poniżej, Renault Megane (2019)).

Większe rozmiary znaczka Renault podpowiadają, że pod klapką ukryto złącze ładowania CCS zamiast dotychczasowego Type 2. Dotychczas sugerowano, że pojemność akumulatorów Zoe (2020) wyniesie 50 kWh, ale wobec zmasowanego ataku ze strony Opla Corsy-e i Peugeota e-208, pojawiają się sugestie, że auto może mieć baterie 54-57 kWh. Żeby wyraźnie odróżnić się od konkurencji i zbliżyć się do 400 kilometrów WLTP (340-370 km zasięgu realnego).

Motor1.com spekuluje, że mały elektryczny Renault powstanie na zupełnie nowej platformie wytworzonej wspólnymi siłami w aliansie Renault-Nissan-Mitsubishi. Gdyby tak się stało, grupa mogłaby wkrótce zaproponować kolejnego elektryka, na przykład wariację Captura, by zaoferować konkurencję do Hyundaia Kona Electric.

Wnętrze samochodu ma być zbliżone do wnętrza nowego Renault Clio. Premiera auta powinna nastąpić jeszcze w tym roku, dotychczas nowinki wypływały między czerwcem a październikiem (Paris Motor Show 2019).

Zdjęcia (c) Motor1.com

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]