Jak czujnie wychwycił portal Electrive.net, na niemieckim forum GoingElectric pojawiły się narzekania klientów, że ich nowe Renault Zoe docierają do dealerów, ale nie mogą zostać odebrane. Okazuje się, że jest to kwestia oprogramowania – musi zostać „przeprogramowane” przed wydaniem aut.

Renault Zoe ZE 50 z problemem software’owym?Sprzętowym?

Niemieckiemu portalowi nie udało się dowiedzieć, czego dotyczy aktualizacja oprogramowania (źródło). Można się jednak domyślać, że jest istotna, skoro wstrzymano wydawanie aut oraz wszelkie jazdy testowe.

Jak deklaruje niemiecki oddział Renault, aktualizacja powinna zostać zaaplikowana do 46 tygodnia roku (11-17 listopada 2019). Biorąc pod uwagę dość długi czas realizacji, łatwo dojść do wniosku, że problem albo dopiero jest naprawiany, albo też przynajmniej częściowo musi zostać skorygowany ręcznie przez „podłączenie komputera”.

> Europa odpuści Tesli i Autopilotowi? [The Telegraph]

Oprócz tego forumowicze z GoingElectric zgłaszają słabą dostępność wersji ze złączem CCS. Jednemu wyznaczono termin odbioru na marzec 2020, inny w ogóle nie ma daty dostawy. I to mimo faktu, że auta bez CSS już od pewnego czasu były wydawane nowym właścicielom.

Renault Zoe ZE 50 to najnowsza wersja miejskiego samochodu elektrycznego (segment B) francuskiego producenta. Dysponuje baterią o pojemności 52 kWh, silnikiem o mocy 100 kW (135 KM) oraz powinien zaoferować około 330-340 kilometrów zasięgu realnego w trybie mieszanym przy spokojnej jeździe. Cena auta startuje w Polsce od 135 900 złotych:

> Nowy Renault Zoe: CENA od 135 900 zł. Nadal drogo, owszem, ale potaniało!

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]