W raporcie za czwarty kwartał 2018 roku Tesla umieściła intrygujące statystyki. Otóż wynika z nich, że Tesle prowadzone przez ludzi częściej ulegają kolizjom i wypadkom niż te, które jadą na Autopilocie. Różnica wynosi niemal dwa do jednego na korzyść elektroniki.

Tesle na Autopilocie bezpieczniejsze niż z człowiekiem za kierownicą

W raporcie Tesli za czwarty kwartał 2018 roku ujawniono, że Tesle jadące na Autopilocie ulegały kolizjom i wypadkom w liczbie jednego zdarzenia na 4,68 miliona przejechanych kilometrów. Z kolei autom prowadzonym przez ludzi powyższe problemy przytrafiały się raz na 2,54 miliona kilometrów (źródło).

> Dopłaty do samochodów elektrycznych 2019? Na razie nie, ale zwolnienie z akcyzy wreszcie obowiązuje

W zdarzeniach drogowych uwzględniono wszystkie możliwe sytuacje, a więc także te, które nie zostały zawinione przez kierowcę Tesli. Przytoczono również dane Amerykańskiej Rady ds. Bezpieczeństwa Drogowego (NHTSA), zgodnie z którymi na drogach w Stanach Zjednoczonych dochodzi średnio do jednego wypadku/kolizji na 0,7 miliona kilometrów.

Jak przytomnie zauważa portal Teslarati (źródło), dane Tesli za czwarty kwartał uwzględniają zimowe miesiące z trudniejszymi warunkami na drogach. Z kolei dane NHTSA są statystykami rocznymi. My dodajmy, że Autopilota włącza się zwykle na łatwiejszych odcinkach dróg, a nie w gęstej jeździe miejskiej z licznymi zmianami pasów, skrzyżowaniami itd.

Na ilustracji: świat widziany oczami Autopilota

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 4.2]