Brytyjski producent odkurzaczy, firma Dyson, zdecydowała, że będzie budowała samochody elektryczne w Singapurze. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, auta raczej nie zostaną wyposażone w baterie ze stałym elektrolitem (ang. solid-state). Pierwsze auto ma się pojawić już w 2020 roku.

Samochody elektryczne Dysona w następnej dekadzie

Lokalne władze w Wielkiej Brytanii miały nadzieję, że firma zdecyduje się na produkcję elektryków w kraju. Dyson uznał jednak, że lepszą opcją będzie Singapur. Jak dowiedziało się BBC (źródło), chodzi o dostępność talentów inżynierskich, lokalne kanały dostaw oraz bliskość pewnych kluczowych rynków. W przypadku „kluczowych rynków” łatwo się domyślić, że chodzi o Chiny – stosunkowo niewielka odległość do Państwa Środka mogła okazać się istotniejsza niż fakt, że Singapur nie ma ani jednej fabryki samochodów.

> ElectroMobility Poland nie ma samochodu, ale… ma nową stronę! GW: Łącznie wydano już prawie 30 mln zł

W 2015 roku Dyson kupił firmę Sakti3, która zajmowała się rozwojem baterii ze stałym elektrolitem. Jednak w tym roku producent odkurzaczy odpisał niemal całą kwotę wydaną na startup – co jasno wskazuje, że inwestycja nie ma szans na realizację, a rozwijane przez Sakti3 ogniwa solid-state nie nadają się do stosowania w motoryzacji. Gdyby było inaczej, firma nie robiłaby odpisu.

Pierwszy prototypowy samochód Dysona ma zostać wytworzony w 2020 roku w liczbie kilku tysięcy egzemplarzy – do „przetarcia szlaków”. Na pewno będzie wyposażony w baterie litowo-jonowe i posłuży jako baza do produkcji kolejnych dwóch modeli, które trafią na rynek w następnej dekadzie.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]