W serialu „Ojciec Mateusz” (odcinek 255, sezon 20) pojawił się samochód elektryczny. To Nissan Leaf pierwszej generacji, który został wypożyczony od jednego z członków grupy Nissan Leaf Polska – auto zagrało samochód komendanta policji z Sandomierza.

Samochód elektryczny w „Ojcu Mateuszu”

Do „Ojca Mateusza” (źródło) zawitał elektryczny Nissan Leaf pierwszej generacji. Srebrne auto widoczne jest na ujęciach podczas jazdy i uzupełniania energii przy ładowarce należącej do PGE (zdjęcie na górze). Wypożyczono je od członka grupy Nissan Leaf Polska, Pawła (źródło) – to rocznik 2015.

Co ciekawe, nie jest to jedyny elektryk widoczny w serialu. W 16. minucie odcinka pojawia się jeszcze jeden Nissan Leaf – tym razem jednak jest biały i nosi oznaczenia PGE. Siedlce jawią się więc tutaj jako miasto łączące historię (obraz El Greco, katedra) z nowoczesnością.

> SIEDLCE. Szybkie stacje ładowania będą dostępne dla wszystkich; odblokowywanie aplikacją

Bijemy brawo! 🙂

Cieszymy się, że auta na prąd coraz częściej pojawiają się w produkcjach telewizyjnych. Te seriale, które są masowo oglądane, mają spory wpływ na naszą świadomość. Łatwo się o tym przekonać sprawdzając imiona dzieci „M jak miłość” – oraz popularność tych samych imion w rzeczywistości.

Jeśli więc samochody elektryczne będą widoczne w telewizji, zwykli użytkownicy uwierzą, że te auta naprawdę istnieją i można nimi jeździć nawet w dłuższe podróże. Dodajmy jednak, że z Siedlec do Sandomierza jest około 220 kilometrów, dlatego akurat ten konkretny model Nissana Leafa wymagałby co najmniej jednego postoju na ładowanie.

> RANKING. Realne zasięgi samochodów elektrycznych na baterii – segment C i J [sierpień 2018]

|REKLAMA|



|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]