Jeden z naszych Czytelników, który jeździ Leafem Acenta (2015) i który na stałe mieszka w Wielkiej Brytanii, uczestniczył w lokalnej premierze Nissana Leafa (2018). Miał też możliwość się nim przejechać. Jakie są jego wrażenia z jazdy? Czy zdecydował się na zakup auta? Zobaczcie.

Stary Nissan Leaf vs Nissan Leaf (2018) vs Tesla

Na początku minionego tygodnia brytyjski oddział Nissana zapowiadał, że nadchodzący tydzień będzie specjalny. I rzeczywiście: do bardzo wielu salonów dotarły nowe Leafy, ludzi zapraszano na premiery i jazdy testowe. Jedną z pierwszych odbył nasz Czytelnik, który mieszka w Wielkiej Brytanii.

Stary Leaf vs nowy

Pierwsze wrażenie? Jeździ się lepiej niż starą wersją Leafa, a jazda z wykorzystaniem jednego tylko pedału (przyspieszenia, funkcja e-Pedal) „jest super„. Sam Nissan zresztą ma świadomość, że auto może się podobać i kuje żelazo póki gorące: natychmiast deklaruje chęć odkupienia starego modelu i finansowanie nowego.

> The Grand Tour + Tesla Model X – gdzie obejrzeć?

W porównaniu do starego Leafa, wnętrze Leafa (2018) wygląda lepiej. Albo inaczej: stare „wygląda teraz beznadziejnie„.

Leaf i ProPilot vs Autopilot Tesli

Rozczarowaniem okazał się ProPilot, bo – tak zadeklarował pracownik salonu – „nie rozpoznaje linii w mieście, tylko na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu. Może też nie działać, jeśli mamy włączone wycieraczki lub słońce świeci prosto w kamerkę” (czyli nam w oczy).

I choć w japońskim teście Leafa samochód całkiem nieźle dawał sobie radę na miejskich ulicach, domyślamy się, że mnogość linii oraz zniszczone oznaczenia mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. ProPilot nie działa też, gdy pada deszcz, gdy leżą liście na drodze

Nasz Czytelnik miał niedawno możliwość przejechania się Teslą z Autopilotem. I podkreśla, że „Nissan ma jeszcze dużo do zrobienia w porównaniu do Tesli. Jeździłem nią niedawno i na normalnej drodze w mieście bez problemu rozpoznała linie i sama się prowadziła.” Na usprawiedliwienie Nissana trzeba jednak dodać, że porównujemy rozbudowany system kamer, radarów i czujników ultradźwiękowych (Tesla) z jedną kamerą, która działa w nowym Leafie.

> Kolejna Tesla 3 po wypadku [FOTO]: auto roztrzaskane, ludzie z drobnymi obrażeniami

Podsumowanie? „Chcę Teslę”

Nowy Nissan Leaf (2018) bardzo spodobał się naszemu Czytelnikowi. Ale on „chce Teslę. Gdyby jej nie było, chętnie by się przesiadł„. Wcześniej miał rezerwację na Model 3, „jednak z niej zrezygnował. Szuka używanego Modelu S w cenie, na którą będzie go stać za rok, uwzględniając pożyczkę i pieniądze z odsprzedaży własnego auta.

Za używanego Leafa Acenta (2015) zaproponowano mu 9 tysięcy funtów – równowartość około 42,1 tysiąca złotych – „co jest ceną OK. Najtańsza Tesla w Wielkiej Brytanii jaką znalazłem to koszt 38 tysięcy funtów, czyli brakuje jeszcze dużo„. Dlatego nasz Czytelnik chce poczekać kilka miesięcy i pomyśleć, co by wybrać z używanych aut. Do końca spłaty obecnego auta zostało mu siedem miesięcy.

Zdjęcia w artykule: (c) Artur

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]