Nissan wystartował w Norwegii z przedsprzedażą swojego elektrycznego crossovera i podał jego ceny: Nissan Ariya z baterią o pojemności 63 kWh i silnikiem o mocy 160 kW (218 KM) napędzającym przednie koła startuje od 409 900 koron norweskich. Wychodzi nam, że w Polsce auto powinno kosztować od około 231 900 złotych. A jak to będzie przy wersji z większą baterią?

Cena: Nissan Ariya 87 kWh od 499 900 koron, co daje około 269 900 złotych

Powyższe kwoty oszacowaliśmy opierając się na aktualnych cenach Nissana Leafa. Gdyby zamiast proporcji przeliczać bezpośrednio po kursie korony, wariant z mniejszą baterią powinien kosztować od 224 500 złotych, wariant z większą baterią (i napędem na przód) – od 273 900 złotych. Rozrzut nie jest zatem duży, możemy zatem założyć, że najtańszy wariant modelu będzie się zaczynał od około 230 tysięcy złotych. Praktycznie identyczna kwota wyszła nam na podstawie deklaracji producenta podczas premiery samochodu (patrz: Nissan Ariya, ceny).

Ceny Nissana Ariya w Norwegii (c) Nissan.no

A co otrzymamy za powyższe kwoty? Nissan Ariya to crossover segmentu C-SUV, bezpośredni konkurent Volkswagena ID.4. Auto ma napęd na przód (w VW ID.4 = tył) oraz baterię 63 kWh i silnik 160 kW (218 KM) albo baterię 87 kWh i silnik 178 kW (242 KM). Jest też wersja z większą baterią i napędem na obie osie o sumarycznej maksymalnej mocy wynoszącej 225 kW (306 KM; w VW ID.4 GTX = 220 kW / 299 KM).

W porównaniu do Volkswagena ID.4 Nissan Ariya ma mniejszy bagażnik (468 litrów w wersji z napędem na przód i 415 litrów w wariacie AWD; VW ID.4 = 543 litry), natomiast wydaje się mieć znacznie bardziej eleganckie i przemyślane wzorniczo wnętrze. Również z zewnątrz samochód prezentuje się nowocześniej i mniej kontrowersyjnie niż elektryczny crossover Volkswagena.

Największą wadą japońskiego auta jest chyba dostępność, a właściwie brak tejże. Samochody mają być dostarczane dopiero „latem 2022 roku”, co oznacza, że nawet osoby, które zdecydują się na zapisanie na model już teraz, otrzymają go w 2022 roku. Czyli wtedy, gdy na drogach będzie już całkiem sporo Tesli Model Y, Hyundaiów Ioniqów 5 czy Kii EV6, aut większych, technologicznie nowocześniejszych, posiadających w podstawowych wersjach napęd na tył lub obie osie, a podobnie wycenionych.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4]