Amerykański oddział Mazdy poinformował oficjalnie, że podczas salonu motoryzacyjnego Tokio 2019 producent po raz pierwszy w historii zaprezentuje auto elektryczne. Okazuje się, że to prawdopodobnie ten sam model, który kilka tygodni temu uchwycono na testach w Norwegii.

Elektryczna Mazda CX-30. Przynajmniej sądząc po nadwoziu

Pierwsze zdjęcia elektrycznej Mazdy pochodziły z Norwegii. Widać było na nich samochód w nadwoziu CX-30, ale bez rury wydechowej i z zamaskowanym miejscem pod słupkiem C – jak gdyby ukrytym portem ładowania:

> Elektryczna Mazda CX-30 zauważona w Norwegii. Czyżby zapowiedź nowej ery?

Mazda właśnie oficjalnie przyznała, że faktycznie, pod nadwoziem CX-30 ukryto zupełnie nowy napęd elektryczny, który oznaczono jako Mazda e-TPV (zdjęcie na górze). Jednak to nadwozie jest tylko maskowaniem, ponieważ w Tokio będziemy mieli do czynienia z „zupełnie nowym modelem samochodu”. Producent nie zdradził, czy będzie to crossover, jak CX-30, czy może mniejsza osobówka (źródło).

Mazda e-TPV – dane techniczne

W prototypie zastosowano zespół napędowy z baterią o pojemności 35,5 kWh (dokładnie tyle samo ma Honda e) oraz silnik o mocy 105 kW (143 KM) i momencie obrotowym 264 Nm. Auto ma zostać wprowadzone na rynek w 2020 roku, jako elektryczne rozszerzenie gamy. Na podstawie danych technicznych można wywnioskować, że powinniśmy spodziewać się samochodu segmentu B, odpowiednika Mazdy 2 – ale nie wiemy, czy producent nie zdecyduje się na powiększenie baterii w finalnej wersji auta.

Elektryczny układ napędowy, o którym mowa, był rozwijany niezależnie od konsorcjum, w którego skład wchodzi Mazda, Toyota, Subaru, Suzuki i Denso. Elektryczna Mazda ma być dostępna w wersji czysto elektrycznej oraz ze spalinowym generatorem energii (ang. range extender). Niewykluczone, że ten ostatni wykorzysta silnik z wirującym tłokiem:

> MAZDA: w 2019 roku elektryk z wanklem w roli range extendera!

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]