Pan Daniel jest pierwszym naszym Czytelnikiem, który przyznał się nam, że właśnie odebrał Tesla Model 3. Samochód kupił w Stanach Zjednoczonych (gdzie mieszka), pokonał nim już 1 100 kilometrów i ma na jego temat trochę przemyśleń. Zapytaliśmy go o wrażenia z jazdy najtańszą Teslą, byliśmy też ciekawi, kogo stać na taki samochód oraz jakie są wady auta. Oto, czego się dowiedzieliśmy.

Tesla Model 3 Mid-Range to samochód z baterią o pojemności około 62 kWh i z zasięgiem 418 kilometrów. W wariancie najbardziej podstawowym kosztuje około 46 tysięcy dolarów.

Tesla Model 3: recenzja właściciela

Redakcja www.elektrowoz.pl: Czym pan wcześniej jeździł?

Daniel: Bezpośrednio przed Teslą jeździłem Volkswagenem Jettą z dieslem, ale z powodu skandalu z tymi silnikami samochód został odkupiony ode mnie przez producenta. W międzyczasie jako drugi samochód w rodzinie miałem kilka modeli BMW, Nissanów i Hyundaiów.

Dlaczego właśnie Model 3? Jaka to konkretnie wersja, Long Range AWD?

Wybrałem wersję Mid-Range z zasięgiem 418 kilometrów (260 mil) z napędem na tylne koła. Zrobiłem to z kilku powodów. Po pierwsze ten wariant najbardziej pasuje do mojego stylu życia i celu posiadania samochodu. Działam z domu, więc codzienny dojazd do miejsca pracy odpada: auta potrzebuję tylko do poruszania się po mieście, dowozu dziecka do szkoły i krótkich wycieczek po okolicy.

Jednak na szczęście przy obecnym stanie infrastruktury do ładowania samochodów elektrycznych nawet dalsze wypady czy wycieczka na wybrzeże Pacyfiku nie jest niczym specjalnym. Aplikacje takie jak PlugShare czy strony typu abetterrouteplanner.com znacznie to ułatwiają.

Jakie inne auta brał pan pod uwagę?

Przyjrzałem się wszystkim dostępnym na rynku elektrykom i samochodom hybrydowym typu PHEV. Poczynając od Nissana Leafa przez Chevroleta Bolta, aż po Jaguara I-PACE czy Audi e-tron SUV (ma być dostępny już wkrótce) i wszelkie hybrydowe wtyczkowozy takie jak Toyota Prius Prime czy BMW 330e/530e.

Nie będę ukrywał, że dużą rolę w podjęciu decyzji o zakupie samochodu czysto elektrycznego odegrał bonus finansowy. W moim przypadku to 7 500 dolarów od rządu federalnego i 2 000 dolarów od rządu stanowego. [W Polsce byłaby to równowartość niemal 36 tysięcy złotych – przyp. red.]

> Mandat za jazdę po buspasie? Nie przyjmuj! – stresujące spotkanie z policją [WIDEO 360°]

Czy Model 3 ma jakieś minusy, które już pan dostrzegł?

Minusy? To ten samochód ma jakieś minusy? Haha. Po dwóch tygodniach od odebrania i z prawie 1 100 kilometrami na liczniku muszę stwierdzić, że auto jest świetne! Ale faktycznie, jest kilka minusów, o których warto wspomnieć.

Pierwszym i chyba największym jest sposób sterowania funkcjami samochodu: do wszystkiego używa się centralnego panelu LCD. Myślę, że jest to kwestia nauczenia się, gdzie znaleźć odpowiednie opcje – co może zająć trochę czasu. Na przykład: aby otworzyć schowek na rękawiczki, trzeba kliknąć ikonkę samochodu i tam, w rozwiniętym menu, będzie kolejna ikona odblokowująca zamek schowka.

Mojej Żonie brakuje z kolei uchwytu (rączki) nad przednimi drzwiami. Coś mi podpowiada, że to zależy od mojego stylu jazdy. Gdy siedzę na miejscu pasażera, nie dostrzegam tego problemu. 🙂

Przez tylne lusterko stanowczo za mało widać. Cofanie bez kamery byłoby trudne do wykonania.

Brakuje mi też profili użytkowników. Jeśli Model 3 ma dwóch kierowców, to profile jazdy powinny być spersonalizowane i wypadałoby, żeby samochód dostosowywał się do klucza (lub telefonu), którym został otwarty i uruchomiony.

Może się czepiam, ale przy jeździe szybszej niż ograniczenie prędkości samochód dosłownie pożera energię elektryczną a zasięg spada w zastraszającym tempie. Wiadomo: praw fizyki nie można oszukać, a ilość energii potrzebnej do jazdy rośnie kwadratowo w stosunku do prędkości.

Jak pan ocenia wnętrze Tesla Model 3 w stosunku do marek premium, z którymi miał pan kontakt?

To, co rzuca się w oczy od razu po wejściu, to spartański styl wnętrza w porównaniu z innymi autami klasy premium. Po pewnym czasie przestaje to przeszkadzać, a człowiekowi zaczyna się podobać ten funkcjonalny minimalizm. Ilość schowków i rozwiązania ergonomiczne sprawiają, że Model 3 jest bardzo przyjemny w codziennym użytkowaniu, jakość materiałów wykończeniowych jest dobra.

Siedzenia w Modelu 3 są niesamowicie wygodne, nawet dla wysokich osób. Kierownica swoim kształtem przypomina mi tę z BMW M. Jest gruba i mała, idealnie pasuje do samochodu.

Jak się podoba Żonie, dzieciom, rodzinie, znajomym?

Moja Żona lekko obawia się stopnia skomputeryzowania tego samochodu. Pokazywałem jej, że jeżeli nie chce używać żadnych udogodnień typu Autopilot czy Autosteer, to Model 3 jest autem jak każde inne: ma pedał hamulca, gazu i kierownicę. Myślę, że z czasem się oswoi…

Mój syn, który okupuje tylną kanapę, samochód po prostu uwielbia. Przeszklony dach czy możliwość streamowania dowolnej piosenki albo stacji radiowej bardzo mu się podobają! Nie mówiąc o wbudowanych grach Atari. A 15-calowy wyświetlacz auta jest tym, z czym najchętniej by się nie rozstawał.

Model 3 podoba się także moim znajomym. Są pod ogromnym wrażeniem, chociaż powody są różne. Jeden uważa auto za gadżet, samochód przyszłości, takie demo technologiczne, w którym widzi następną generację pojazdów. Integracja z komputerem i Autopilot zrobiły na nim oszałamiające wrażenie! Podczas jazdy testowej dogłębnie studiował możliwości auta, interfejs, funkcje wyświetlacza, a nie zwracał większej uwagi na jego osiągi.

Z kolei inny kolega, który wziął Teslę na dłuższą przejażdżkę, zachwycił się dynamiką jazdy: przyspieszeniem spod świateł, łatwością rozpędzania, lekkością i precyzją w prowadzeniu.

Największe wrażenie robi moment obrotowy dostępny od początku – przy dynamicznej jeździe uśmiech nie schodzi ludziom z twarzy.

Ile energii zużywa przy normalnej jeździe?

Ciężko powiedzieć, co jest „normalną jazdą”. Jeżeli mówimy o jeździe po mieście, od świateł do świateł, bez zielonej fali, w korkach, z dynamiczniejszym przyspieszaniem, to należy się spodziewać 250-370 watów na kilometr, czyli 25-37,2 kWh/100 km. Natomiast w trasie, przy spokojnej jeździe, tempomacie i niewielkim przekroczeniu ograniczenia prędkości będzie około 12,4-17,1 kWh/100 km.

Kogo stać w Stanach na Model 3 w takiej wersji? Trzeba być pracownikiem fabryki? Lekarzem? Programistą? Kierownikiem? Prezesem?

Ojej, to trudne pytanie. Kogo stać na taki samochód? Tego, kto ma pieniądze. Model 3 nie jest najtańszy, pozycjonuje się go jako konkurenta Audi A4 czy BMW serii 3. Do tego technologia zawarta w samochodzie jest jeszcze świeża i płaci się frycowe za możliwość korzystania z niej.

A zatem kto może pozwolić sobie na taki samochód?… Moim zdaniem osoba z ponadprzeciętnymi zarobkami, która nie boi się technologii i nie obawia się niedostępności ładowarek.

Ale sądzę też, że cena modelu podstawowego, która ma wynosić 35 tysięcy dolarów, będzie już w zasięgu zwykłego zjadacza chleba. Ciężko dzisiaj znaleźć samochody podobnie wyposażone i oferujące podobny komfort podróżowania za mniej niż 30 tysięcy dolarów. Po odjęciu kosztów paliwa czy serwisowania posiadanie takiego auta ma niesamowity sens finansowy.

Uważam też, że samochód elektryczny i panele fotowoltaiczne wzajemnie się uzupełniają. Analogią byłoby wybudowanie małej rafinerii przy aucie z silnikiem spalinowym – kierowca mógłby produkować własną benzynę i na niej jeździć. Dzięki panelom na dachu samochód jeździ nam tym, co wyprodukuje twoja własna elektrownia. Jeżeli energii jest za dużo, sprzedajesz ją dodatkowo do sieci. Gdybyś miał rafinerię, odlewałbyś ją do cysterny odbierającej nadmiar produkowanej benzyny.

OK, wróćmy do wrażeń. Czy na nadwoziu Modelu 3 są jakieś nierówne szpary?

Nie wiem, czy mam szczęście, czy może Tesla nauczyła się w końcu poprawnie składać samochody. W każdym razie mój egzemplarz jest pod tym względem bez zarzutu. Nigdzie nie znalazłem nierównych szczelin, auto nie wydaje żadnych dziwnych dźwięków podczas jazdy i wszystko domyka się idealnie. Obawiałem się szumu wiatru przy szybszej jeździe, ale nic takiego nie występuje. Lakier położony jest bez niedociągnięć.

Ogólnie nie mam żadnych zastrzeżeń jakości wykonania samochodu.

Czy czegoś panu brakuje w porównaniu do poprzedniego auta?

Drobnostek: brakuje mi podgrzewanej kierownicy. Inna sprawa, że wnętrze nagrzewa się szybko i można zdalnie uruchomić nagrzewanie i odmrażanie szyb.

Brakuje mi też Apple CarPlay i, w miejszym stopniu, Android Auto. Wbudowana technologia jest niezła, ale jednak to nie to samo. Zdecydowanie nie brakuje mi spalin, wibracji czy dźwięku samochodu z silnikiem spalinowym.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 43 głosów Średnia: 4.6]