Kia poinformowała oficjalnie, że planuje zwiększenie dostaw e-Niro i e-Soula na rynek brytyjski. Kolejka 3 tysięcy oczekujących na e-Niro ma zostać rozładowana w ciągu pierwszej połowy 2020 roku, a samochody nadal będą dostępne. Czyżby szansa również dla Polski?

Lepsza dostępność elektrycznych Kii w Wielkiej Brytanii to nadzieja i dla nas

W 2019 roku Kia na całą Wielką Brytanię dysponowała zaledwie 900 egzemplarzami e-Niro. Efekt był taki, że samochody wyprzedały się na pniu, już na początku lutego potencjalni zainteresowani usłyszeli, że samochodów nie ma i że trzeba czekać.

Teraz, gdy na brytyjskim rynku zaczęła się rozpychać Tesla Model 3, lokalny oddział producenta obiecał, że w 2020 roku wszyscy oczekujący dostaną swoje auta. Kia e-Niro (2020) będzie miała „rozszerzony pakiet kabinowy” z ekranem 10,25 cala oraz, ciekawostka, LED-owe reflektory. W starszym roczniku LED-owe były tylko światła do jazdy dziennej, reflektorów opartych na diodach nie oferowano nawet w opcji.

> Kia e-Niro z zasięgiem realnym 430-450 kilometrów, a nie 385, jak wynika z EPA? [zbieramy dane]

Oprócz tego w marcu 2020 roku na brytyjski rynek trafi Kia e-Soul (2020), czyli nieco mniejszy crossover/podniesiony hatchback (B-SUV) z tym samym zespołem bateryjno-napędowym.

A gdzie tutaj dobre wieści dla Polski?

Już tłumaczymy. Zgodnie z informacjami z połowy 2018 roku, Kia e-Niro miała zadebiutować na naszym rynku „do końca roku”. W listopadzie 2018 roku samochód nagle znikł ze strony kia.pl i już na nią nie wrócił jako samodzielny model – był tylko elementem kampanii z Robertem de Niro.

Aktualna wersja jest taka, że e-Niro zadebiutuje w Polsce w I kwartale 2020 roku. Biorąc pod uwagę, że producent mobilizuje się, by zadowolić rynek brytyjski oraz twierdzi, że aut nie zabraknie, jesteśmy dobrej myśli: być może choćby niewielka pula aut trafi również do innych krajów, w tym naszego.

I ostatnia ciekawostka: jeden z pracowników salonów zdradził, że w naszym kraju już jest niewielka pula e-Niro 64 kWh w maksymalnej wersji wyposażeniowej. Auta zostały zamówione przez polskiego dystrybutora, trafiły do wybranych pism i recenzentów, a później wróciły do parku prasowego. Faktycznie, jeden z modeli testował Marek Wieruszewski:

> Kia e-Niro z Warszawy do Zakopanego – TEST zasięgu [Marek Drives / YouTube]

Samochodów jest „około 10 egzemplarzy” i „zdecydowano, że zostaną sprzedane wewnątrz firmy”. Przynajmniej niektóre z nich są wyposażone w pompę ciepła, ale wersja na polski rynek „prawdopodobnie nie będzie jej miała”.

Nota od redakcji: powyższe informacje należy traktować jak plotki i spekulacje, ale informację o „pewnej puli maksymalnie wyposażonych e-Niro 64 kWh” usłyszeliśmy niezależnie od trzech różnych osób.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 4.7]